0 0,00 zł
Koszyk
Twój koszyk jest pusty
Kontynuuj zakupy

RedisBad Historycznie: Oddziały powstańczej Warszawy - Batalion „Ruczaj”

 

Zawiązkami przyszłego batalionu „Ruczaj” były oddziały wchodzące w skład VII zgrupowania 2 rejonu I obwodu. Niektóre z nich miały swój początek jeszcze w 1939 r. - tak było np. ze 136 plutonem ppor. Adama Jaworskiego „Jastrzębia”, który wywodził się z organizacji „Polska Niepodległa”, założonej 1 listopada 1939 r. przez Józefa Sulińskiego „Zawiszę”. W 1940 r. przez Zygmunta Brandta „Saturna” została sformowana kompania szturmowa, dowodzona kolejno przez por. Stanisława Ornocha „Babicza” i ppor. Karola Gomułkę „Longa”. Dowódcą zgrupowania był rtm. Czesław Grudziński „Ruczaj”, a jego zastępcą – por. „Babicz”. Zgrupowanie złożone było m.in. z kompanii:

1 kompania – d-ca ppor. Karol Gomułka „Long”

  • pluton 137 – d-ca ppor. rez. Wincenty Olszewski „Pomruk”
  • pluton 138 – d-ca kpr. pchor. Zbigniew Domański „Grom”
  • pluton 139 – d-ca kpr. pchor. Władysław Majdaks „Błyskawica”

2 kompania – d-ca kpt. rez. Tadeusz Bartoszek „Cegielski”

  • pluton 125 – d-ca ppor. Sławomir Malczewski „Sławek”
  • pluton 126 – d-ca ppor. Konstanty Jabłoński „Jasieńczyk”
  • pluton 127 – d-ca plut. pchor. NN „Siwy”

3 kompania – d-ca ppor. rez. Adam Jaworski „Jastrząb”

  • pluton 134 – d-ca ppor. rez. Władysław Jarczewski „Nałęcz”
  • pluton 135 – d-ca plut. pchor. Tadeusz Rackiewicz „Bicz”
  • pluton 136 – d-ca ppor. rez. Mieczysław Ćwikowski „Zbigniew”

Istniała jeszcze 4 kompania,dowodzona przez ppor. NN „Rybaka”,późnej przez por. Zygmunta Manikowskiego „Kosmę” i złożona z plutonów: 181,182 i 183. Niektóre źródła podają informację o 5 kompanii,dowodzonej przez por. A. Nałęcza „Dana”. Ponadto zgrupowaniu podporządkowano Dywizjon „Jeleń”. Bolączką był słaby stan uzbrojenia. Np. pluton 138 miał na stanie pm z 750 nabojami,7 karabinów,6 pistoletów,30 granatów,25 butelek zapalających,pluton 139 posiadał zaś 1 rkm (Bren) z 800 nabojami,1 pm,9 pistoletów,15 granatów i 15 butelek zapalających,pluton 135 natomiast tylko 1 pm,2 karabiny,3 pistolety i 18 granatów. Zadaniem zgrupowania rtm. „Ruczaja” było opanowanie al. Szucha i Alej Ujzadowskich w godzinie „W”. Pluton 135 zajmował kwatery alarmowe na ul. Oleandrów. 1 sierpnia pluton ten zdobył budynek Departamentu Kawalerii Ministerstwa Spraw Wojskowych na ul. Marszałkowskiej pomiędzy placem Zbawiciela a ul. Litewską. Utrzymywał ten obiekt przez trzy doby,po czym wycofał się na drugą stronę ul. Marszałkowskiej. Z 40 osobowego plutonu ocalało tylko 19 żołnierzy,w tym 14 było rannych. 136 pluton kwaterował na ul. Mokotowskiej 65. 1 sierpnia w rejon placu Zbawiciela z zadaniem zaatakowania al. Szucha poprzez ul. Litewską zostały skierowane drużyna Jerzego Bobińskiego „Blizny” i sekcja Aleksandra Lebiedzińskiego „Łabędzia”. Żołnierze wchodzący w ich skład zabrali większość broni ze sobą,reszta natomiast wznosiła barykady i broniła Alej Ujazdowskich i Mokotowskiej od strony Placu Trzech Krzyży. 138 pluton kwaterował na ul. Skorupki 3,potem na Wspólnej i Natolińskiej,139 pluton na ul. Mokotowskiej 42. 1 sierpnia oba plutony rozpoczęły atak na budynek dawnego Poselstwa Czechosłowackiego przy ul. Koszykowej 18.

Pomimo dużych strat (5 poległych,20 rannych) atak się powiódł, gmach zdobyto,zagarnięto zdobycz w postaci uzbrojenia. Wzięto także jeńców. Pluton 137 był kilka pierwszych dni w odwodzie w szkole Wawelberga – powodem był brak broni. Kompania por. „Kosmy” kwaterowała przy ul. Mokotowskiej 29 i stamtąd ruszyła w dwóch grupach – jedna w kierunku ul. Szopena celem zdobycia bunkra u zbiegu ul. Piusa XI i Al. Ujazdowskich,druga atakować miała plac Na Rozdrożu. Atak pierwszej grupy załamał się w ogniu nieprzyjaciela,poległ por. „Kosma” i prawie wszyscy żołnierze. Atak na plac Na Rozdrożu również nie przyniósł pozytywnych rozstrzygnięć. Straty były ogromne,praktycznie kompania por. „Kosmy” przestała istnieć. Jedynym sukcesem było zdobycie kasyna dla oficerów niemieckich w al. Szucha. Plutony 125 i 126 czekały na rozpoczęcie walk w Ogrodzie Botanicznym aby zaatakować budynki SS położone w Al. Ujazdowskich. Nieudany atak doprowadził do wycofania się kompanii kpt. „Cegielskiego” (on sam został ciężko ranny) na ul. Belwederską i utraty łączności ze zgrupowaniem „Ruczaj”. Dywizjon „Jeleń” atakował bez powodzenia al. Szucha od strony ul. Bagatela. Jednostka straciła większość żołnierzy,niedobitki wcielono do plutonu 137. 3 sierpnia żołnierze „Ruczaja” brali udziałw ataku na szkołę im. Królowej Jadwigi na Placu Trzech Krzyży. Teren, na którym operowało zgrupowanie „Ruczaj”,rozciągał się od Placu Trzech Krzyży i Zbawiciela, poprzez Al. Ujazdowskie i Marszałkowską, obejmując dużą część „dzielnicy niemieckiej”,silnie obsadzonej przez jednostki nieprzyjaciela,dysponujące odpowiednim uzbrojeniem. W tym należy upatrywać przyczyn nieudanej próby opanowania tego rejonu miasta – pomimo zdobycia gmachu poselstwa czy kasyna - i ogromnych strat, które wymusiły reorganizację zgrupowania.

Nastąpiła ona 5 sierpnia. VII zgrupowanie przemianowano na batalion „Ruczaj”,którym nadal dowodził rtm./mjr Czesław Grudziński „Ruczaj”. Pluton 135 uległ rozwiązaniu. Plutony 136,137,138 i 139 utworzyły nową kompanię „Tadeusz” pod dowództwem por./kpt. Tadeusza Słomińskiego „Tadeusza Czarnego”. Kolejną kompanią była ta,którą zorganizowano z żołnierzy rozbitych pododdziałów i ochotników. Wszedł do niej oddział ppor. Bolesława Graszy „Kresowicza” oraz pluton WSOP ppor. Jerzego Gębskiego „Poręcza”. Ponadto w składzie nowej kompanii znalazły się: pluton por. Bronisława Wilewskiego „Hrabiego” (po jego śmierci dowodził plutonem por. „Odryn”),pluton por. Franciszka Baumgarta „Pomorzaka”,pluton por. Aleksego Makowelskiego „Kruka” i pluton ppor. Władysława Jarczewskiego „Nałęcza” (kiedy ppor. „Nałęcz” został z-cą d-cy kompanii plutonem tym dowodził por. „Poręcz”). Dowódcą tej kompanii został kpt. Szczepan Malczewski „Habdank”. Trzecia kompania była dowodzona przez kpt. Rogalskiego „Lodeckiego” (inne źródła podają nazwisko Dębski; imienia nie udało się ustalić). Składała się z plutonów por. Leona Borowskiego „Lisa”,por. Wincentego Piekarca „Pogroma”,por. Józefa Falandysza „Chmary”,NN „Czarnego” oraz plutonu saperów ppor. Grzegorza Markowskiego „Grzegorza”. Istaniła jeszcze kompania odwodowa ppor. „Bończy”. Dowództwu batalionu „Ruczaj” podlegały też służba sanitarna (zorganizowana przez dr. Jana Kostrzewskiego „Kozła”),samodzielny pluton saperów,pluton łączności,wytwórnie granatów,kantyny,a nawet kościół powstańczy mieszczący się na ul. Skorupki. W sierpniu i wrześniu toczyły się zacięte walki o Dolinę Szwajcarską na ul. Szopena,w których brały udział kompanie „Tadeusza” i „Habdanka”. Zaciekłość tych zmagań obrazuje fakt dwukrotnego zawieszenia broni w celu zebrania ciał poległych. Jednostki batalionu wspomagały inne zgrupowania i oddziały powstańcze walczące w Śródmieściu.

Batalion operował w rejonie ulic: Koszykowej,Piusa XI,Szopena,Mokotowskiej i Marszałkowskiej od Wilczej do pl. Zbawiciela. 15 sierpnia siłami kompanii „Habdank” zdobyto siedzibę dowództwa SS i policji w Al. Ujazdowskich 23. Udzielano pomocy odziałom AK broniącym Politechniki,współdziałano w walkach na ul. Książęcej i o dom prof. Pniewskiego na Skarpie,próbowano wypchnąć Niemców ze szpitala im. J. Piłsudskiego na ul. 6 Sierpnia,odparto atak niemiecki na ul. Nowogrodzką. Największą wspólną akcją batalionu,zakończoną całkowitym sukcesem było zdobycie gmachu tzw. „małej PAST-y” przy ul. Piusa XI 19. Obiektu broniła załoga złożona ze 120 Niemców pod dowództwem oficera SS. Ostrzał z budynku uniemożliwiał komunikację na skrzyżowaniu ulic Kruczej,Piusa XI i Mokotowskiej. Otoczoną placówkę przez powstańców Niemcy usiłowali odbijać,prowadząc natarcia z różnych stron – od ul. Szopena,pl. Zbawiciela,Koszykowej i Piusa XI. Zbudowanie podwójnej barykady w punkcie Krucza,Mokotowska i Piusa oraz zniszczenie kilku czołgów nieprzyjaciela powstrzymało dalsze próby odsieczy. Akcją zdobycia „małej PAST-y” dowodził kpt. Franciszek Malik „Piorun”. W nocy z 22/23 sierpnia,kiedy załoga niemiecka podjęła próbę ucieczki z oblężonego gmachu,część żołnierzy ze 136 plutonu przedostała się do budynku od strony ulicy Piusa XI. Następowało stopniowe zajmowanie budynku.

Siły batalionu „Ruczaj” kwaterowały tam 10 dni,po czym przeniosła się tam Komenda Główna Armii Krajowej. Niemcy próbowali także bezskutecznie sforsować barykady u wylotu Marszałkowskiej i Mokotowskiej na pl. Zbawiciela,obsadzone przez siły kompanii kpt. „Lodeckiego”. Do dnia kapitulacji batalion „Ruczaj” bronił zajmowanego przez siebie terenu,walcząc na ulicach Koszykowej,Szopena i Natolińskiej oraz na placu Zbawiciela. W czasie powstania batalion liczył ok. 1500 żołnierzy. Straty wyniosły ponad 250 poległych i ponad 500 rannych.

Daniel Sieczkowski

x Instagram

Red is Bad. Dołącz dziś do naszego Newslettera

Zgarnij 15 zł i nową smycz Red is Bad.

Znajdź nas