0 0,00 zł
Koszyk
Twój koszyk jest pusty
Kontynuuj zakupy

Redisbad Historycznie: Obrona Westerplatte

Polska placówka na Westerplatte – półwyspie przy ujściu Martwej Wisły do Zatoki Gdańskiej – powstała na mocy decyzji Ligi Narodów w 1924 r. Teren przyznany Polsce w wieczystą dzierżawę miał ok. 60 ha powierzchni. Powstała tam Wojskowa Składnica Tranzytowa, służąca do przeładunków materiałów wojskowych i amunicji. Wybudowano trzy magazyny przeładunkowe i 19 magazynów amunicyjnych, osłoniętych wysokimi nasypami ziemnymi. Pod koniec 1925 r. ustalono liczebność żołnierzy polskich na terenie Westerplatte – miało ich być 88 (2 oficerów, 20 podoficerów i 66 szeregowych). Pierwszy oddział sformowano w połowie stycznia 1926 r. z żołnierzy pochodzących z pułków wchodzących w skład 4 DP z Torunia. Pierwszym dowódcą został por. Stefan Konieczny. Załoga zmieniała się co pół roku. Po aneksji Kłajpedy przez III Rzeszę w marcu 1939 r. strona polska rozważała scenariusz puczu hitlerowskiego w Gdańsku, który mógł zagrozić polskiej placówce na Westerplatte. Przystąpiono zatem do potajemnego wzmacniania i dozbrajania sił Wojskowej Składnicy Tranzytowej. Pod koniec sierpnia załoga liczyła około 210 osób. W momencie wybuchu na pierwszej linii służbę pełniło ponad 80 żołnierzy, reszta była w ostrym pogotowiu bojowym. Plan obronny dzielił teren na dwa odcinki: zachodni i wschodni. Umocnienia żelbetowe wspierały fortyfikacje ziemne w postaci okopów czy zasieków z drutu kolczastego, umieszczone na przedpolach obrony. Siła ognia polskiej obrony to 18 ckm, 18 rkm, 6 lkm, 1 działo 75 mm, dwa działa przeciwpancerne i 4 moździerze. Do tego dochodziło wyposażenie indywidualne żołnierzy i duży zapas amunicji. 25 sierpnia 1939 r. do Gdańska przybył niemiecki pancernik „Schleswig-Holstein” z rzekomą kurtuazyjną wizytą. Pod pokładem przewoził kompanię szturmową, która od 1 września atakować będzie Westerplatte. 1 września 1939 r. o 4:48 z dział pancernika otwarto ogień w stronę polskiej placówki. Ostrzał prowadziły także siły niemieckie rozlokowane w Nowym Porcie (dzielnica Gdańska, którą od Westerplatte oddziela kanał portowy), zaś z morza flotylla niemieckich mniejszych jednostek. Obrona, która zgodnie z polskimi zaleceniami miała trwać 12 godzin przeciągnęła się do 7 dni. Podczas tego okresu Niemcy bezskutecznie próbowali opanować teren składnicy. Nie pomogło bombardowanie w dniu 2 września, ściągnięcie ciężkich moździerzy kaliber 210 mm czy próba wtoczenia cysterny i podpalenia polskich umocnień. Niemcy zaczęli nazywać Westerplatte „kleine Verdun” („małe Verdun”), nawiązując w ten sposób do ciężki walk z I wojny światowej. W czasie walk mjr Henryk Sucharski rozważał wcześniejszą kapitulację, jednakże wysokie morale i doskonała postawa żołnierzy oraz kpt. Franciszka Dąbrowskiego, zastępcy Sucharskiego, sprawiły że obrona trwała nadal. Na 7 września siły III Rzeszy przygotowały ostateczny szturm. Tego dnia nastąpił trzygodzinny ostrzał artyleryjski polskich pozycji. Doprowadził on do znacznego uszkodzenia wszystkich wartowni, a sytuację dodatkowo pogarszał stan rannych i brak lekarstw i środków opatrunkowych. W takiej sytuacja polska załoga skapitulowała. Na podkreślenie zasługuje fakt, iż Westerplatte nie zostało zdobyte szturmem, a polscy żołnierze nie zostali pokonani w walce. Dostrzegli to sami Niemcy, pozwalając mjr. Sucharskiemu nosić szablę w niewoli. Straty niemieckie to około 50 zabitych i 150 rannych, strona polska straciła 15 zabitych i około 40 rannych. Westerplatte stało się symbolem polskiego oporu oraz tego, że Polska „od Bałtyku odepchnąć się nie da”. 

x Instagram

Red is Bad. Dołącz dziś do naszego Newslettera

Zgarnij 15 zł i nową smycz Red is Bad.

Znajdź nas