0 0,00 zł
Koszyk
Twój koszyk jest pusty
Kontynuuj zakupy

RedisBad Historycznie: Generał Stanisław Rostworowski

Urodził się 19 grudnia 1888 r. w Krakowie w rodzinie malarza Stanisława Jakuba herbu Nałęcz i Teresy hrabiny z Lubinieckich (według niektórych źródeł - Lubienieckich) herbu Rola. Uczęszczał do Gimnazjum im. Sobieskiego, po którego ukończeniu podjął studia przyrodnicze w szwajcarskim Fryburgu. 

Od 1912 r. studiowal filozofię na Uniwersytecie Jagiellońskim, uzyskując doktorat z tej dziedziny. Działalność niepodległościową podjął w 1904 r., wstępując do tajnego Związku Młodzieży Polskiej. 1 września 1914 r. zgłosił się na ochotnika do formowanego 2 szwadronu ułanów Legionów Polskich rotmistrza Zbigniewa Dunin-Wąsowicza; do końca roku został wachmistrzem. Chrzest bojowy przeszedł 26 października 1914 r., walcząc pod Cucyłowem, a następnie walczył pod Mołotkowem, Sokołówką, Jaworowem, Żabiem, Ökörmezö. W 1915 r. wziął udział w kampanii karpackiej, uczestniczył w zdobywaniu Kirlibaby, w walkach pod Rarańczą oraz na Lubelszczyźnie. W czerwcu 1915 r. po szarży pod Rokitną został najstarszym rangą w szwadronie, czasowo przejął nim dowodzenie. W sierpniu 1915 r. skierowano go do Komendy II Brygady, a pod koniec roku otrzymał awans na podporucznika.

W 1916 r. przydzielono go do Referatu Wydawnictw Wojskowych Departamentu Wojskowego Naczelnego Komitetu Narodowego w Piotrkowie, gdzie trafił pod komendę płk. Władysława Sikorskiego. W lutym i marcu 1917 r. odbywał kurs w Wyższej Szkole Oficerskiej Sztabu Generalnego, po jego ukończeniu przydzielono go do Krajowego Inspektoratu Zaciągu w Warszawie. Po powstaniu z inspiracji niemieckiej we wrześniu 1917 r. Rady Regencyjnej Królestwa Polskiego Rostworowski został przydzielony do Dowództwa Uzupełnień Polskiego Korpusu Posiłkowego w Przemyślu. Polski Korpus Posiłkowy był – po rozwiązaniu Legionów i "kryzysie przysięgowym" - formacją zbrojną złożoną głównie z żołnierzy II Brygady Legionów, walczącą u boku Niemiec i Austro-Węgier. Na czele Korpusu stanął gen. Zygmunt Zieliński. Po podpisaniu traktatu brzeskiego w lutym 1918 r., w którym Niemcy i Austro-Węgry oddały Chełmszczyznę Ukraińcom, w Polskim Korpusie Posiłkowym doszło do buntu, na czele którego stanął płk Józef Haller, dowódca II Brygady. Pod Rarańczą, w walce z armią austriacką przeszły na drugą stronę frontu. Części oddziałów nie udało się przedrzeć i pozostały na miejscu – zmuszono je do kapitulacji, osadzono m.in. w obozie Marmaros-Sziget, po czym Austriacy wytoczyli polskim żołnierzom proces o zdradę stanu. W związku pogarszającą się sytuacją militarną państw centralnych doszło do abolicji, a oskarżeni zostali uwolnieni.

Fot. Rada Regencyjna - od lewej hr. Józef Ostrowski, arcybiskup Aleksander Kakowski, ks. Zdzisław Lubomirski

Rostworowski został adiutantem przy Radzie Regencyjnej w październiku 1917 r. Powołana we wrześniu 1917 r. na podstawie patentu generałów-gubernatorów Hansa von Beselera i Stanisława Szeptyckiego, Rada Regencyjna miała skupiać w swych rękach władzę na terenach Królestwa Polskiego (zajętego wówczas przez państwa centralne) do czasu przekazania jej regentowi lub królowi. Rostworowski jeździł z misjami dyplomatycznymi do Berlina i do Wiednia. 10 listopada 1918 r. witał na Dworcu Wileńskim Piłsudskiego, którego Niemcy wypuścili z twierdzy magdeburskiej, a z 12/13 listopada odbierał szablę od gen. Hansa von Beselera, gubernatora części Królestwa Polskiego okupowanego przez Niemcy. 14 listopada 1918 r. Rostworowski został oficerem Wojska Polskiego, dostał także przydział do Sztabu Generalnego, do Sekcji Regulaminowej w VIII Oddziale Wojskowo-Naukowym. W kwietniu 1919 r. otrzymał awans na kapitana, a pod koniec tego miesiąca został kwatermistrzem Frontu Litewsko-Białoruskiego w Lidzie, zaś od stycznia 1920 r. był szefem V Oddziału w dowództwie tegoż Frontu. Następnie służył na stanowiskach sztabowych w 4 Armii. W lipcu 1920 r. został awansowany na majora, pełniąc także obowiązki szefa Oddziału Operacyjnego Grupy Poleskiej, dowodzonej przez Sikorskiego. Stanowisko to piastował do 11 sierpnia 1920 r. (został za to odznaczony Krzyżem Walecznych), następnie służył na analogicznym stanowisku w 5 i 3 Armii.

Fot. Generał-gubernator Hans von Beseler, od którego szablę odbierał Stanisław Rostworowski

W lutym i marcu 1921 r. uczestniczył w kursie informacyjnym dla oficerów Sztabu Generalnego, po czym został oddelegowany do Poznania, do sztabu Dowództwa Okręgu Korpusu nr VII w Poznaniu. W opinii przełożonych jawił się jako "wzorowy kolega, nadzwyczaj dbały o żołnierza. Skromny, pełny szacunku dla przełożonych. Pełen ambicji, zalety fizyczne dobre. Bardzo inteligentny, orientuje się szybko. Zdolny do kierowania większymi jednostkami. Doskonały organizator. Wybitne zdolności na kwatermistrza. Wartość dla służby bardzo duża. Ideowość wybitna". Wziął udział w III powstaniu śląskim, będąc początkowo szefem sztabu Dowództwa Ochrony Plebiscytu, przygotowując plany zaopatrzenia i opracowując metody wywiadu. W późniejszym toku działań został od 24 maja do 6 czerwca 1921 r. dowódcą całego powstania. W lipcu 1921 r. powrócił do Poznania. W latach 1922-1923 uczestniczył w kursie w Wyższej Szkole Wojennej w Warszawie, po którym został dyplomowanym oficerem Sztabu Generalnego. W okresie międzywojennym zajmował stanowiska sztabowe w różnych jednostkach – był kwatermistrzem 15 pułku ułanów w Poznaniu, szefem sztabu w 3 Dywizji Kawalerii i 14 Dywizji Piechoty w Poznaniu. Publikował na łamach "Bellony" i "Polski Zbrojnej", współpracował też z Wojskowym Biurem Historycznym. W 1924 r. został awansowany na podpułkownika. W czasie przewrotu majowego opowiedział się po stronie rządu i prezydenta. Został zastępcą dowódcy 2 pułku strzelców konnych w Hrubieszowie. W 1927 r. służył w Nieświeżu jako pełniący obowiązki dowódcy 27 pułku ułanów im. Króla Stefana Batorego, w lipcu 1928 r. zatwierdzono go na stanowisku dowódcy tegoż pułku. Napisał podręcznik wojskowy "Technika dowodzenia pułkiem". Tam znów dał się poznać jako "wybitny dowódca pułku, wysoce ideowy obywatel – oficer głęboko pojmujący swą rolę w armii narodowej" , który "umie wymagać i pobudzić do pracy". W styczniu 1931 r. otrzymał awans na stopień pułkownika, będąc dowódcą 22 pułku ułanów w Brodach. Funkcję tę pełnił do 1935 r., przechodząc w stan spoczynku na własną prośbę. Osiadł w majątku w Gębicach w powiecie gostyńskim, zajmując się podniesieniem poziomu rolnictwa. Udzielał się społecznie – był m.in. prezesem koła hodowców koni w powiecie gostyńskim, członkiem zarządu Towarzystwa Wyścigów Konnych Ziem Zachodnich, działaczem Sodalicji Mariańskiej oraz zasiadał w komitecie redakcyjnym "Dziennika Poznańskiego".

25 sierpnia 1939 r. dostał wezwanie do stawienia się w jednostce w Kaliszu. Został dowódcą OPL w Kaliszu i zarazem garnizonu. Przez pierwsze trzy dni wojny dowodził obroną przeciwlotniczą Kalisza, a następnie wziął udział w obronie Warszawy. Był szefem sztabu odcinka Warszawa-Wschód oraz szefem grupy fortyfikacyjnej przy sztabie Dowództwa Obrony Pragi. Po kapitulacji Warszawy, w cywilnym ubraniu, przez Łotwę i Szwecję przedostał się do Francji. Jako pierwszy złożył gen. Sikorskiemu relację z obrony stolicy. Sikorski następnie skierował go do płk. Modelskiego, który ówcześnie pełnił obowiązki wiceministra spraw wojskowych. Tak pułkownik Rostworowski zapamiętał tę przykrą dla siebie rozmowę: "(...) - Pierwsze zadanie, jakie ci przypada w udziale – mówi mi on [płk Modelski] jako pełniący obowiązki wiceministra spraw wojskowych – to opisanie swych uwag o błędach i winach poprzedniego reżimu w przygotowaniu wojny oraz krytyczne uwagi o jej przebiegu! - Czy nie masz, pułkowniku, innego zadania dla mnie? Analizę win zostawmy na później. Na razie trzeba bić Niemców i organizować armię. Odbudowana ona musi być na tradycjach bohaterskich walk, a nie na rozpamiętywaniu błędów. (...) Uważam, że pierwszym moim zadaniem jest rozgłoszenie bohaterskiej obrony Warszawy. Tylko na tradycji walki można ducha armii urobić". Rostworowski, jak zapisał to w swych wspomnieniach, wychodził z tej rozmowy z "ciężkim sercem". Z żalem obserwował zachowania niektórych osób w otoczeniu Sikorskiego: "Znajomi przysuwają się i pytają o jedno: czy masz już posadę i jaką?! - Nie mam żadnej, nie przyjechałem po posadę! Gorzkie to co piszę, ale oddaje prawdziwy stan rzeczy". Nie dostał przydziału wojskowego, mimo usilnych próśb. Gen. Sosnkowski w końcu skierował go do kierowania bazą o kryptonimie "Bolek" w Bukareszcie, odpowiadającej m.in. za łączność z okupowanym krajem. Przyjął pseudonim "Prawdzic", działając pod przykrywką funkcji wicekonsula RP. Do Bukaresztu przybył 4 grudnia 1939 r. Działał aktywnie w Rumunii, nawiązując łączność z krajem, ułatwiając przerzut żołnierzy polskich do Francji i kurierów, odwiedzał obozy internowanych. Od stycznia 1941 r. był szefem bazy o kryptonimie "Romek" w Budapeszcie, zmieniając pseudonim na "Rola". Na Węgrzech działał już w ścisłej konspiracji, gdyż w owym czasie uległy likwidacji polskie placówki dyplomatyczne, na co naciskali Niemcy, wywierając presję na rząd węgierski. Jednakże dzięki przyjaznej postawie Węgrów pułkownik Rostworowski uruchomił bibliotekę i wypożyczalnię książek przy tamtejszej Akcji Katolickiej. Umożliwiło to maskowanie jego prawdziwej działalności.

Pułkownik dążył do powrotu do kraju i włączenia się do pracy niepodległościowej w okupowanej Polsce. Udało mu się to osiągnąć na początku maja 1942 r. Szlakiem kurierskim przez Koszyce, Rożniawę, Orawę, Nowy Targ i Kraków dotarł do Warszawy. Zameldował się w Komendzie Głównej Armii Krajowej. Otrzymał nowy pseudonim "Odra" i został skierowany do komórki "Obserwatorium" (inny kryptonim – "Skład"), funkcjonującej w III Oddziale KG AK (Operacyjnym). Było to Biuro Inspekcji, a jego głównymi zadaniami było objaśnianie zasadniczych rozkazów podstawowych placówkom terenowym, kontrola postępu prac, ocena komendantów i dowódców, sprawdzanie stopnia przygotowania dowódców do zadań bojowych, badanie stopnia konspiracji oraz przekazywanie Oddziałom KG AK warunków pracy konspiracyjnej. 1 października 1943 r. płk Rostworowski został mianowany generałem brygady, a 1 grudnia tego roku został szefem "Obserwatorium". Był wysyłany na inspekcje na Śląsk i do Małopolski. Stanisław Niekrasz, wówczas oficer sztabu Śląskiego Okręgu AK, tak wspominał inspekcję generała Rostworowskiego: "Kilkudniowy pobyt generała na Śląsku pozostawił na osobach, które się z nim zetknęły, silne wrażenie, zjednał sobie wszystkich swobodą i kulturą bycia, spokojem, odwagą i wiarą w rychłe zwycięstwo". W kwietniu 1944 r. przeniósł się do Krakowa z zadaniem koordynacji działań bojowych na tym terenie przy pomocy Okręgu Krakowskiego AK. Nadzorował rozległy obszar – od Wisły i Nidy do Karpat włącznie, w głąb sięgający aż po Opolszczyznę, Górny Śląsk i Zagłębie. 28 lipca 1944 r. został Komendantem Okręgu Krakowskiego AK. Kraków był teren trudnym dla konspiracji, ze względu na duże nasycenie jednostkami policyjnymi, co wynikało z uczynienia tego miasta "stolicą" Generalnej Guberni, w której okupant umieścił swe centralne urzędy administracyjne i aparatu terroru. Generał Rostworowski po przeniesieniu się do rodzinnego Krakowa zaczął momentami zapominać o żelaznych regułach konspiracji, co wytykał mu kontrwywiad. Generał był rozpoznawalny m.in. z powodu dużej blizny za uchem. Radzono mu, aby przeniósł swój punkt dowodzenia poza Kraków. Po wybuchu Powstania Warszawskiego objął samodzielne dowodzenie na podległym mu obszarze i kierował na nim akcją "Burza".

Fot. Kamienica przy ul. Św. Marka 8 w Krakowie, w której Gestapo aresztowało generała Rostworowskiego

9 sierpnia 1944 r. mjr Rysy-Karpiński "Kleszcz", zapewniający generałowi ochronę kontrwywiadowczą, alarmował go, że jego mieszkanie przy ul. Św. Marka 8 jest zagrożone dekonspiracją i proponował mu dwa inne miejsca, w których mógłby przeczekać usilne poszukiwania jego osoby, prowadzone przez gestapo. Generał jednak zwlekał i 11 sierpnia 1944 r. o godz. 6 rano został aresztowany pod nazwiskiem Jana Kowalskiego w swej kwaterze przy ul Św. Marka 8. Przewieziono go natychmiast na ul. Pomorską 2, gdzie mieściła się katownia gestapo.

Najbardziej prawdopodobną wersją dotyczącą okoliczności śmierci generała Stanisława Rostworowskiego jest ta pochodząca od opłacanej przez polski kontrwywiad kochanki Körnera, funkcjonariusza krakowskiego Sipo i SD. Podawała on, że generał w czasie przesłuchania nie odpowiadał na pytania, lecz modlił się. Rozwścieczyło to gestapowca Heinricha Hamanna, który uderzył go w twarz. Wówczas generał miał się rzucić na niego, a drugiego Niemca zaatakować krzesłem. Körner miał uderzyć Rostworowskiego metalowym prętem w głowę, co poskutkowało ogłuszeniem go. Wtedy wszyscy gestapowcy rzucili się na niego i zakatowali go na śmierć. Nastąpiło to 11 lub 12 sierpnia 1944 r. Miejsce pochówku do dziś nie jest znane.

Fot. Siedziba Gestapo w Krakowie przy ul. Pomorskiej, miejsce śmierci generała Rostworowskiego

Generał Stanisław Rostworowski był odznaczony m.in. Złotym i Srebrnym Krzyżem VM V kl., Krzyżem Niepodległości, Krzyżem Walecznych z dwoma okuciami, Orderem Polonia Restituta IV kl., Złotym Krzyżem Zasługi oraz innymi odznaczeniami, w tym francuską Legią Honorową i belgijskim orderem Leopolda IV kl.

Daniel Sieczkowski

x Instagram

Red is Bad. Dołącz dziś do naszego Newslettera

Zgarnij 15 zł i nową smycz Red is Bad.

Znajdź nas