0 0,00 zł
Koszyk
Twój koszyk jest pusty
Kontynuuj zakupy

RedisBad Historycznie: Generał Nikodem Sulik

Sulik

Urodził się 15 sierpnia 1893 r. na Białostocczyźnie, we wsi Kamienna Stara. Nauki początkowo pobierał w domu, potem w Grodnie, aby w 1911 r. wyjechać do Petersburga, gdzie w 1915 r. zdał maturę. Nie mógł kontynuować nauki - trwała I wojna światowa i Nikodem został powołany do armii rosyjskiej. Ukończył 4-miesięczny kurs w oficerskiej szkole piechoty, była to Włodzimierska Szkoła Wojskowa w Petersburgu. 1 października 1915 r. ukończył ją, został mianowany chorążym i otrzymał przydział do 163 Batalionu Zapasowego w Czelabińsku na Zachodniej Syberii. Od grudnia 1915 r.

Około 7 miesięcy służył w 7 Batalionie Marszowym oraz w szeregach 133 pp jako młodszy oficer w 13 kompanii. Walczył w bitwie pod Załowcami w Galicji (23 lipca 1916 r.), gdzie został ranny i na ok. pół roku trafił do szpitala. Za udział w tej bitwie otrzymał rosyjskie odznaczenie wojskowe – Order św. Jerzego. W 1916 r. został awansowany na podporucznika i po leczeniu trafił na front rumuński, gdzie został przeniesiony jego pułk. Dostał przydział do kompanii karabinów maszynowych, a później do oddziału zwiadowczego, którego był dowódcą. W armii carskiej służył do czerwca 1918 r. Dotarł w rodzinne strony i związał się z Samoobroną Ziemi Grodzieńskiej, która powstała po przekształceniu Rady Wojennej Ziemi Grodzieńskiej – organizacji powołanej 12 listopada 1918 r. przez grupę oficerów i podoficerów Polaków, na czele której stał gen. Mikołaj Sulewski. Celem organizacji było objęcie władzy, zapewnienie spokoju i bezpieczeństwa oraz werbunek żołnierzy polskich.

W okolicach Dąbrowy Grodzieńskiej (dziś Białostockiej) zorganizował niewielki oddział, z którym obsadził miejscowość Różany Stok w momencie wycofywania się sił niemieckich z tych terenów. Jednakże Niemcy aresztowali Sulika, a jego oddział rozproszyli. Po interwencji gen. Sulewskiego został zwolniony, po czym objął stanowisko szefa komendatury w Nowym Dworze, gdzie zorganizował kompanię wojska. W styczniu 1919 r. Sulik rozpoczął służbę w Wojsku Polskim. Najpierw udał się do Ostrowi, do tworzącej się Dywizji Litewsko-Białoruskiej. Został przydzielony do Białostockiego Pułku Strzelców, w którym najpierw był młodszym oficerem w 3 kompanii, a następnie objął dowództwo nad 6 kompanią. Już wówczas jego bezpośredni przełożony – por. Marian Turkowski – tak o nim pisał w opinii służbowej "(...) bardzo dobry, energiczny dowódca kompanii, na froncie odważny, pełen inicjatywy" . Białostocki Pułk Strzelców, w którego szeregach walczył ppor. Sulik, walczył z bolszewikami podczas ofensywy na kierunku Baranowicze-Nowogródek. Podporucznik wsławił się w bojach pod Cieszewlą (otrzymał Krzyż Walecznych) i Borysowem. Został ciężko ranny, a za całość dokonań otrzymał Krzyż Srebrny Orderu Virtuti Militari.

1 kwietnia 1920 r. został mianowany porucznikiem, a już po wojnie został zweryfikowany w stopniu kapitana, co miało miejsce 3 maja 1922 r. (ze starszeństwem od 1 czerwca 1919 r.). Od marca 1921 r. do czerwca był adiutantem XL Brygady Piechoty, a od maja 1922 r. do września 1926 r. był oficerem w sztabie 29 DP w Grodnie. Następnie pełnił funkcję (do kwietnia 1927 r.) dowódcy 3 kompanii w I batalionie 76 pp, po czym we wrześniu 1927 r. przeniesiono go służbowo do Ministerstwa Skarbu, gdzie był Komendantem Centralnej Szkoły Straży Celnej. W lutym 1928 r. awansowano go na stopień majora, a od kwietnia tego roku do do lutego 1929 r. obejmował funkcję Komendanta Centralnej Szkoły Straży Granicznej. Został następnie przeniesiony do Dowództwa Okręgu Korpusu VIII w Toruniu, gdzie kierował Okręgowym Urzędem Wychowania Fizycznego i Przysposobienia Wojskowego. W lutym 1932 r. objął dowództwo II batalionu 65 pp. w Grudziądzu, z miejscem postoju w Gniewie. Następnie (od lipca 1933 r.) dowodził jednostkami Korpusu Ochrony Pogranicza: batalionem "Dederkały", "Stołpce" oraz "Sarny". W styczniu 1935 r. otrzymał awans na stopień podpułkownika. W czasie wojny obronnej w 1939 r. wraz batalionem "Sarny" walczył z inwazją sowiecką w składzie zgrupowania gen. Wilhelma Orlika-Rückemanna. Brał udział w walkach z bolszewikami pod Szackiem i Wytycznem, szlak bojowy zakończył pod Kockiem. Uniknął niewoli i przedostał się do Warszawy, do której dotarł 13 października 1939 r.

Szybko włączył się w nurt życia konspiracyjnego i już w listopadzie z ramienia Służby Zwycięstwu Polsce wyruszył wraz z płk. Januszem Gaładykiem i mjr. Aleksandrem Krzyżanowskim do Wilna, aby tam organizować konspirację. Ppłk Sulik przyjął pseudonim "Ładyna" (posługiwał się także innymi – "Karol Jodko", "Karol Sarnowski"). Płk Gaładyk był przewidziany na dowódcę wojewódzkiego, ppłk Sulik miał być jego zastępcą i szefem sztabu, a mjr Krzyżanowski – kwatermistrzem. Płk Gaładyk nie dotarł na miejsce, został aresztowany przez litewską straż graniczną i osadzony w obozie dla internowanych żołnierzy polskich w Kownie. Sulik i Krzyżanowski, po perypetiach (zatrzymanie przez NKWD i krótki pobyt Sulika w aresztach w Sopoćkiniach i Augustowie) dotarli osobnymi drogami do Wilna. "Ładyna" skontaktował się poprzez ks. Kazimierza Kucharskiego z ppłk. Adamem Obtułowiczem, który stał na czele Kół Pułkowych, jednej z wielu organizacji konspiracyjnych na terenie Wileńszczyzny.

Ppłk Sulik podporządkował się płk. Obtułowiczowi, jako starszemu stopniem, a ten ostatni został dowódcą wojewódzkim SZP na teren województw nowogródzkiego i wileńskiego. Zmiany zaakceptował gen. Stefan Rowecki, który w odpowiedzi na meldunek o tym poinformował jednocześnie oficerów o przemianowaniu Służby Zwycięstwa Polsce na Związek Walki Zbrojnej. Płk. Obtułowicz jednak nie wzbudził zaufania w środowisku wileńskich konspiratorów, głównie ze względu na jego powiązania z sanacją. Ostatecznie to ppłk. Sulik został komendantem Okręgu Wileńskiego (Wilno i ziemie polskie, które były okupowane wówczas przez Litwinów), natomiast płk. Obtułowicz został komendantem Okręgu Wileńsko-Nowogródzkiego (tej cześci Wileńszczyzny, która była okupowana przez Sowietów). Obtułowiczowi nie udało się stworzyć sprawnie działającej siatki i kontakt z ziemiami zajętymi przez bolszewików cały czas utrzymywało Wilno. "Ładyna" oficjalnie mianowany na Komendanta Okręgu Wileńskiego został mianowany dopiero w maju 1941 r. Względnie umiarkowana okupacja litewska w czerwcu 1940 r. została zastąpiona sowiecką – od tej pory aż do wybuchu wojny niemiecko-sowieckiej w czerwcu 1941 r. w Wilnie będą panoszyli się Sowieci. Rozpoczęły się represje NKWD, utworzono specjalną grupę, delegując do niej m.in. oficerów NKWD przysłanych z Moskwy, której zadaniem było rozbijanie polskiej sieci konspiracyjnej.

Masowość donosicielstwa połączone z brutalnymi śledztwami skutkowały aresztowaniami. Warto wspomnieć tu o postawie mniejszości żydowskiej pod okupacją bolszewicką. W meldunku z 25 lutego 1941 r. ppłk. Sulik pisał, że "Żydzi są dla NKWD nieocenionym wprost biczem przeciw ludności polskiej”. 13 kwietnia aresztowano ppłk. Nikodema Sulika "Ładynę". Przebywał w więzieniach w Moskwie: na Butyrkach i w Lefortowie oraz na Łubiance. W trakcie uwięzienia stosowano wobec niego tortury. 29 lipca 1941 r. ppłk Sulik został postawiony przed "Wojennym Kolegium Najwyższego Sądu ZSRR". Po rozprawie trwającej ok. 5 minut (sic!) otrzymał wyrok śmierci. W celi śmierci siedział m.in. z oficerami litewskimi i łotewskimi. Przebywał w niej do 9 sierpnia 1941 r., po czym został przeniesiony do więzienia wewnętrznego. O treści układu Sikorski-Majski, podpisanego 30 lipca 1941 r. między Rządem RP a Sowietami dowiedział się dopiero 13 sierpnia 1941 r., a 15 sierpnia zwolniono go z więzienia. Ppłk Sulik wstąpił do Armii Polskiej w ZSRR pod wodzą generała Władysława Andersa, która organizowała się na podstawie układu Sikorski-Majski i miała skupiać w sobie Polaków więzionych do tej pory na terenie ZSRS. Sulik otrzymał awans na stopień pułkownika ze starszeństwem od 1 lipca 1940 r.

W Armii Polskiej objął początkowo dowództwo (od sierpnia 1941 r. do marca 1942 r.) 13 pp, wchodzącego w skład 5 Dywizji Piechoty, następnie był dowódcą piechoty dywizyjnej w 7 DP (od marca 1942 r. do czerwca 1943 r.). Po utworzeniu II Korpusu Polskiego 21 lipca 1943 r. płk Sulik był najpierw p.o. dowódcy 5 Kresowej Dywizji Piechoty, a następnie jej dowódcą. Na tym stanowisku był do 1946 r. W lutym 1944 r. przybył do Włoch, w marcu otrzymał awans na generała brygady. Ze swoją 5 KDP wziął udział w najważniejszych bitwach stoczonych przez II Korpus Polski podczas kampanii włoskiej – pod Sangro i Volturno poprzez Monte Cassino, aż do walk nad Adriatykiem. W czasie bitwy o Monte Cassino 5 KDP atakowała wzgórze "Widmo", miała zdobyć San Angelo i wzgórza: 575, 505, 452 i 447. Po bitwie gen. Sulik zwrócił się do żołnierzy, pisząc "(...) Jako dowódca Kresowej Dywizji stwierdzam: wszyscy bez wyjątku Żołnierze Dywizji, zarówno w okresie przygotowań do boju, jak w czasie krwawych zmagań bez zastrzeżeń wykonali polski żołnierski obowiązek. Schylam czoło i oddaję najgłębszy hołd ofiarnej krwi naszych najdroższych poległych kolegów wszystkich stopni. Dziękuję wszystkim Żołnierzom Dywizji za wykazany hart ducha, wolę walki, uparte dążenie do zwarcia się z wrogiem pierś w pierś. To nam dało zwycięstwo".

Wyrazy uznania płynęły także z angielskiej strony.

Generał Oliver Leese, dowódca 8 armii, której operacyjnie podporządkowany był II Korpus Polski, wystosował list do gen. Sulika, w którym pisał tak: "(...) Niezależnie od męstwa i mocy, jakie Oddziały Pana wykazały w natarciu otrzymuję dużo pełnych uznania meldunków o ich wspaniałym duchu oraz zaciętości w walce i odpieraniu wściekłych ataków i wielokrotnych przeciwnatarć niemieckich. (...) Dziękuję jeszcze raz Panu osobiście za świetne dowodzenie Dywizją i za jej wspaniały czyn (...)". W lipcu 1944 r. 5 KDP wzięła udział w zdobywaniu Ankony, następnie walczyła w masywie Apeninu Emiliańskiego, wychodząc nad rzekę Senio. W okresie zimowym 1944/1945 zajmowała pozycję nad tą rzeką, a po wznowieniu walk na wiosnę 1945 r. podjęła ataki na kierunku Bolonii, którą zdobyła wraz z 3 Dywizją Strzelców Karpackich 21 kwietnia 1945 r. Była to ostatnia bitwa 5 KDP w II wojnie światowej. Ogółem straciła ona 5127 żołnierzy, z których poległo 1063. Generał Nikodem Sulik dawał zawsze wyraz swej pamięci o poległych i ich poświęceniu, mówiąc podczas uroczystości pogrzebowych na cmentarzu wojennym: "(...) Śmierć wasza, polegli żołnierze z «Kresowej», jest przykładem, że słowa – miłość Ojczyzny – to nie puste słowa od święta, od wycierania gęby. Wszystko, co robimy, robimy z myślą o Polsce".

Po wojnie generał wstąpił do Polskiego Korpusu Przysposobienia i Rozmieszczenia, powołanego w maju 1946 r. i mającego za zadanie pomóc polskim żołnierzom, którzy nie chcieli wracać do okupowanej przez Sowietów i komunistów Polski, w zdobyciu kwalifikacji zawodowych potrzebnych na obczyźnie. Gen. Sulik był autorem książki-pamiętnika żołnierzy 5 KDP pod tytułem "Kresowa walczy w Italii". Zamieszkał w Londynie i udzielał się aktywnie w polskich kołach kombatanckich i społecznych: był przewodniczącym Związku Harcerstwa Polskiego, honorowym prezesem Związku Kół Oddziałowych 5 KDP, członkiem Koła Generałów i Pułkowników oraz członkiem Rady Narodowej. Zmarł 14 stycznia 1954 r. i został pochowany na cmentarzu Brompton w Londynie. Był odznaczony m.in. dwukrotnie Krzyżem VM (V i IV kl.), czterokrotnie KW, Krzyżem Niepodległości z Mieczami, Krzyżem Kawalerskim Orderu Odrodzenia Polski, Złotym Krzyżem Zasługi, Złotym Krzyżem Zasługi z Mieczami, Krzyżem Pamiątkowym Monte Cassino, Medalem Pamiątkowym za Wojnę 1918-1921 oraz Medalem 10-lecia Odzyskania Niepodległości. We wrześniu 1993 r. jego prochy oraz żony, po przeniesieniu do Polski, zostały pochowane na cmentarzu w Starej Kamiennej – w miejscu urodzenia generała.

Daniel Sieczkowski

x Instagram

Red is Bad. Dołącz dziś do naszego Newslettera

Zgarnij 15 zł i nową smycz Red is Bad.

Znajdź nas