0 0,00 zł
Koszyk
Twój koszyk jest pusty
Kontynuuj zakupy

RedIsBad Historycznie: Ostatni sejm I Rzeczpospolitej

Wojna polsko-rosyjska, stoczona w 1792 r. w obronie Konstytucji 3 Maja, nie była w stanie zahamować postępującego rozkładu państwa polsko-litewskiego. Pomagali w tym usilnie niektórzy magnaci, czego najlepszym wyrazem stała się konfederacja targowicka. Jej pomysł podała caryca Katarzyna, z jej też polecenia opracowano tekst deklaracji sprzysiężenia. Z propagandowego punktu widzenia chodziło o „obronę złotej wolności”, rzekomo zagrożoną przez „tyranię”, którą miały wprowadzić reformy Sejmu Wielkiego, z polską konstytucją na czele. Właściwym celem był kolejny zabór ziem polskich. Rosyjska władczyni znalazła w swym dziele zauszników w Polsce, którzy suto opłacani przez dwór w Petersburgu zdradzali Rzeczpospolitą. Co więcej, do Targowicy przystąpił sam król Stanisław August Poniatowski, który obserwując zły obrót wojny 1792 r. naiwnie sądził, że jego akces uratuje choć część reform ustrojowych. Jednakże władzę de facto sprawowała już Targowica z Ksawerym Branickim, Sewerynem Rzewuskim i Stanisławem Szczęsnym Potockim na czele. Symbolicznym aktem podległości i miarą zaprzedania targowiczan było poselstwo złożone z Branickiego, Rzewuskiego i Szymona Kossakowskiego, które 14 listopada 1792 r. dziękowało carycy za „uratowanie” Polski od „wieczystych kajdan”.

Fot. Nowy Zamek w Grodnie

Sytuację w Polsce pilnie obserwowały również Prusy i Austria, próbujące kosztem Polski zabezpieczyć swe interesy i niezbyt chętnie przyglądające się rosyjskiej ekspansji na Zachód. Wydarzenia w zrewoltowanej Francji odciągały jednak uwagę Prus i Austrii od Polski na tyle mocno, że głównym państwem rozgrywającym została Rosja. Po wielu zabiegach dyplomatycznych 23 stycznia 1793 r. w Petersburgu podpisano konwencję rosyjsko-pruską, dotyczącą rozbioru ziem Rzeczpospolitej. Motywem przewodnim II rozbioru była walka z „zarazą jakobińską”. Targowica została zaskoczona wejściem wojsk rosyjskich i pruskich, próbując tłumaczyć i oponować, że oni sami tę „zarazę” zwalczają. Będąc wszakże marionetkami w ręku rosyjskim niczego nie zrobili i nie podjęli żadnej akcji. W perfidny sposób rozbiór postanowiono zalegalizować polskimi rękami, zwołując do Grodna sejm.

Ostatni sejm I Rzeczpospolitej

Początek obrad sejmu wyznaczono na 17 czerwca 1793 r. Jego miejscem był Nowy Zamek w Grodnie. Jak podaje historyk Władysław Konopczyński „90% izby poselskiej tworzyli ludzie nieznani, wybrani pod bagnetami i nieraz za pieniądze rosyjskie”. Nominalnie marszałkiem był Stanisław Kostka Bieliński, lecz faktycznie przebiegiem obrad kierował poseł rosyjski Jakub Sievers wespół z dowódcą wojsk rosyjskich Johannem von Rautenfeldem. Nielicznych posłów, próbujących oponować przeciwko gwałtowi, bez ceregieli aresztowano. Izbę otaczano wojskiem rosyjskim, grożono zsyłką i zaborem dóbr. W zabudowania Nowego Zamku wycelowano działa. Tym pokornym i do reszty przekupionym urządzano natomiast wystawne bale. Caryca Katarzyna stworzyła projekt układu polsko-rosyjskiego, zwanego dla niepoznaki wieczystym sojuszem. Został on fałszywie przedstawiony Sieversowi jako „prośba” narodu polskiego. 14 października 1793 r. „jednogłośnie”, a w zasadzie bezgłośnie, bo żaden z zastraszonych posłów nie odważył się mu sprzeciwić, projekt został uchwalony.

Fot. Jakub Sievers

Nieco wcześniej – 22 lipca 1793 r. - posłowie sejmu grodzieńskiego podpisali traktat z Rosją, w którym Rzeczpospolita zrzekła się 250 tys. km² na rzecz wschodniego sąsiada. W sierpniu traktat został ratyfikowany. Analogiczny traktat, również bez słowa sprzeciwu, został podpisany z Prusami w nocy z 23/24 września. Prusy otrzymały 57 tys. km² oraz Gdańsk i Toruń. Rosja miała prawo na terytorium Polski utrzymywać magazyny wojskowe i interweniować zbrojnie, kiedy uzna to za konieczne. Dyplomacja polska nie mogła uczynić nic na własną rękę bez zgody Petersburga. Konstytucja 3 Maja została odrzucona w całości, porzucono wszelkie reformy Sejmu Czteroletniego, zwanego też Wielkim, przywrócono tron elekcyjny i liberum veto. Wojsko polskie miało liczyć 15 tys. ludzi, co przy 200 tys. armii pruskiej, 400-500 tys. armii austriackiej i ok. 1 mln. Armii rosyjskiej było liczbą znikomą. Sejm grodzieński zniósł także Order Virtuti Militari i rozwiązał konfederację targowicką. Propagandowy wydźwięk sejmu grodzieńskiego najtrafniej określił sam Sievers, pisząc że „...król był zbyt nikczemny i rozkoszy chciwy, ażeby mimo wszelkie przeciwne zachcianki, gróźb się nie ulęknął. Posłowie składali się powiększej części z najemników, odgrywających komedię i sztuczne boje, wśród których trudno było zacnego i nieustraszonego męża od zaprzedanych odróżnić”. Rzeczpospolita wchodziła w fazę agonalną swej państwowości.

Fot. Józef Kimbar

Ostatni sejm Polski szlacheckiej miał także swojego Rejtana. Był nim stolnik upicki Józef Kimbar. Gwałtownie protestował przeciw przekształceniu Polski w prowincję rosyjską, za co został aresztowany na polecenie Sieversa. Uwolniono go jednak, ale i tak nie zaprzestał on swej patriotycznej działalności. Wzywał króla Poniatowskiego aby raczej udał się on na wygnanie na Syberię niż miał podpisać akt rozbioru. Kiedy to nastąpiło, Kimbar rzucił w twarz królowi: „Niczego się nie lękam ani stracham, mówię prawdę, żeś zdrajca”.

Obrady sejmu grodzieńskiego zakończyły się 23 listopada 1793 r. Jego postanowienia stanowiły przesłankę do przygotowania insurekcji kościuszkowskiej, która wybuchła na wiosnę 1794 r.

x Instagram

Red is Bad. Dołącz dziś do naszego Newslettera

Zgarnij 15 zł i nową smycz Red is Bad.

Znajdź nas