0 0,00 zł
Koszyk
Twój koszyk jest pusty
Kontynuuj zakupy

RedIsBad Historycznie: Dwudziestolecie międzywojenne – czas elegantów i męskiej klasy

Każda epoka i dekada kreuje swoją sztukę, literaturę, kanony zachowań i oczywiście… modę. Przyglądając się chociażby malarstwu XVIII wieku bez przeszkód rozpoznamy charakterystyczny męski ubiór oparty na długim fraku z haftami, obcisłych spodniach do kolan, pończochach i peruce. Od epoki oświecenia minęło już sporo czasu, a obserwując modę męską okresu II RP nie musimy posiłkować się wyłącznie malarskimi dziełami sztuki. Do dyspozycji mamy liczne fotografie, żurnale pełne inspiracji, filmy z udziałem Eugeniusza Bodo, a także – modowe relikty w szafach naszych dziadków. Jak więc prezentował się męski ubiór 20-lecia międzywojennego?


Rewolucyjny wiatr zmian po I wojnie światowej
Kres wojennych trudów wielkiego konfliktu, który wciągnął zarówno światowe mocarstwa, jak i powstające spod obcego jarzma mniejsze państwa, zwiastował nową epokę. To nie tylko zmiany polityczne oraz gospodarcze, lecz przede wszystkim – społeczne i obyczajowe. Oprócz wielkiego rozkwitu w dziedzinie filmu, sztuki czy modernistycznej architektury, wiatr zmian przyniósł również nowe standardy w świecie mody. Ogromnej rewolucji uległy wówczas kobiece stroje kojarzone z ruchem emancypacji, odrzucające dotychczasowe przywiązane do gorsetów, klejnotów czy długich sukien. Postawiono na krótkie fryzury, małą czarną wylansowaną przez legendarną projektantkę Coco Chanel, zdrową opaleniznę i zbliżenie kobiet do świata sportu. Jak zatem prezentowała się moda męska? Czy uległa podobnym, gwałtownym zmianom?


Przyjęcie w warszawskiej winiarni Fukiera, lata 30-ste / fot. APW

Badacze epoki i historii sztuki zgodnie podkreślają, że pomimo wariacji dotyczących takich elementów ubioru, jak nakrycie głowy, krój garnituru czy dodatków, odzież dla panów nie „doświadczała” licznych, znaczących zmian. Warto jednak przyjrzeć się nieco bliżej obowiązującym wówczas kanonom i różnicom pomiędzy męską garderobą charakterystyczną dla lat 20-stych, a lat 30-stych.


Źródła modowych inspiracji – legendarne czasopisma i domy mody
Informacje o najmodniejszych krojach nie musiały być czerpane wyłącznie dzięki podróżom do europejskich stolic szyku. Modę Paryża będącego kwintesencją kobiecych inspiracji oraz Londynu jako synonimu męskiej elegancji, ukazywano na kartach legendarnych żurnali. W przedwojennej Polsce królowały nie tylko bardziej wysublimowane czasopisma, jak „Pani” czy „Teatr i życie wytworne”, ale także „Przegląd mody” oraz  „Moja przyjaciółka” – uwielbiane zarówno przez mieszkanki Warszawy, Lwowa czy Poznania, jak i cenione przez panów zwracających uwagę na swój wygląd. Nie tylko żurnalowe ilustracje, na których ukazywano najwspanialsze kroje stanowiły źródło wiedzy o ówczesnych trendach. To również świat coraz prężniej rozwijającego się filmu oraz wizerunków ikon kultury, takich jak Hanka Ordonówna, Eugeniusz Bodo oraz Adolf Dymsza. Rewie, bale i dedykowane pokazy mody organizowane od połowy lat 20-stych to kolejny impuls i zbiór wskazówek dotyczący trendów tamtych lat.



Kadr z filmu Paweł i Gaweł z udziałem Adolfa Dymszy, Eugeniusza Bodo i Heleny Grossówny, 1938 rok / fot. www.gosc.pl

Ówczesne elity artystyczne, ale także i polityczne chętnie korzystały z dobrodziejstw domów mody. Prezydent Ignacy Mościcki dał poznać się jako wzór męskiej elegancji niejednokrotnie występując w gustownym cylindrze, dwurzędowym płaszczu i obowiązkowo – rękawiczkach. W najwyższej jakości odzież zaopatrywano się m.in. w warszawskich pracowniach „Ludwika” czy „Ewelina”, zaś wyjątkowym powodzeniem cieszył się ekskluzywny Dom Mody Bogusława Hersego usytuowany w secesyjnej kamienicy przy ulicy Marszałkowskiej.



Prezydent Ignacy Mościcki podczas obchodów odzyskania niepodległości / fot. www.polona.pl


Zestaw przedwojennego eleganta. Moda męska z klasą
W zależności od pory dnia i okazji, również i panów obowiązywał odpowiedni kodeks savoir-vivre dotyczący stroju oraz wykorzystanych dodatków. Warto rozróżnić tutaj wersję dzienną, wieczorową i letnią. Bez wątpienia absolutną podstawę stanowił garnitur. W latach 20-stych odznaczał się dopasowaniem do sylwetki, lekko zawyżoną talią, spodniami o nieco zwężających się nogawkach oraz wełnianym materiale. Preferowano stonowaną kolorystykę opartą o szarości, brązy, czerń i granat. Ważny element stanowiła kamizelka, która w okresie letnim ustępowała wyłącznie lżejszej, jasnej marynarce lub w kratę.

Najbardziej wytworny strój męski z kolei, stanowił frak. W towarzystwie lakierowanych pantofli i koniecznie cylindra, wyśmienicie prezentował się na niejednym balu bądź premierze operowej. Nawet o ciepłej porze roku nie wypadało poruszać się we fraku po ulicy, stąd wśród zamożnych panów nieodłącznym elementem był również płaszcz lub czarna peleryna. Podstawę mniej oficjalnych wyjść stanowiły z kolei ciemne garnitury bądź smokingi z modnym wówczas – białym kwiatkiem w butonierce.

Lata 20-ste to także czas białych koszul z dołączanymi często kołnierzykami i mankietami oraz krawaty lub tzw. „motylki”. Ponadto,  każdy dbający o swój wizerunek mężczyzna, zaopatrywał się w skórzane rękawiczki, szaliki, bawełniane chusteczki oraz kapelusz, który mógł odzwierciedlać status społeczny właściciela. Za najwyższą elegancję uchodził cylinder, następnie największą popularność zdobyły kapelusze typu homburg lub fedora, a na końcu – kaszkiet kojarzony z luźniejszym i mniej formalnym strojem. Poza miastem preferowano z kolei krótsze spodnie do kolan inspirowane modą oksfordzką oraz słomiany kapelusz. Co ważne – dbano o czystość butów oraz nierozpinanie marynarek w miejscu publicznym.

Kryzys roku 1929 miał swoje odbicie również w świecie mody. Dostępność niektórych materiałów stawała się ograniczona, a do mody męskiej wkroczyło nieco więcej luzu i ekstrawagancji. Od teraz na popularności zyskiwały przyduże, kwadratowe kroje garniturów typu zoot i marynarki dwurzędowe o nawet ośmiu guzikach, z wciąż uwielbianymi kapeluszami fedora oraz homburg. Nadal ceniono gęste, schludnie przystrzyżone i ułożone na pomadę włosy z przedziałkiem, i ewentualnie – niewielki wąs.


Moda męska na ilustracjach anglojęzycznych czasopism / fot. www.retro-daily.blogspot.com

Czasy II RP to okres, w którym szacunek do elegancji i odpowiedniego ubioru bez wątpienia okazywali także panowie. To epoka, w której zwracano uwagę na uchylanie kapelusza zastępujące wiele słów, wypastowane buty świadczące o kulturze codzienności i nienaganną fryzurę. Dziś, poszukując inspiracji dla wciąż zmieniających się trendów w modzie męskiej, nie sposób uciekać od tej tradycji kojarzonej z klasą, elegancją i dobrym stylem.

Marta Krahel-Łozowska

x Instagram

Red is Bad. Dołącz dziś do naszego Newslettera

Zgarnij 15 zł i nową smycz Red is Bad.

Znajdź nas