Żołnierze Wyklęci Victoria - biała - koszulka patriotyczna

Żołnierze Wyklęci Victoria - biała - koszulka patriotyczna
0
0/5 Zobacz opinie Opis szczegółowy

Koszulka ku czci pamięci żołnierzy polskiego podziemia antykomunistycznego, którzy zbrojnie przeciwstawiali się zbrodniczemu systemowi komunistycznemu siłą wprowadzonemu w Polsce. Motyw przewodni to duży nadruk z literą V (Victoria), na której znajdują się stopnie oraz imiona i nazwiska niektórych dowódców i żołnierzy z poszczególnych oddziałów.

Uszyto w Polsce. Wszystkie komponenty, z których jest uszyta koszulka, zostały wyprodukowane w Polsce.

Polska produkcja. Polska jakość.

 

Opis szczegółowy

 

Dodatkowe informacje

Lista nazwisk umieszczonych na koszulce:

por. Edward Nowicki „Tyczka”
mjr Jerzy Sasin „Rosa”
mjr Marian Zawarczyński „Ziemowit”
ppłk Lucjan A. Szymański „Janczar”
sierż. Władysław Stefanowski „Grom”
ppor. Teodor Śmiałowski „Szumny”
mjr Jan Szklarek vel Florian Lewicki „Lis”
Eugeniusz Kokolski „Groźny”
por. Jan Rogółka „Grot”
kpt. Zygmunt Wolanin „Zenon”
mjr Zygmunt Rogulski „Feliks”
kpt. Marian Bernaciak „Orlik”
ppor. Zdzisław Badocha „Żelazny”
por. Jan Kempiński „Błysk”
por. Marian Pluciński „Mścisław”
por. Konstanty Kociszewski „Górka”
por. Feliks Selmanowicz „Zagończyk”
Danuta Siedzikówna „Inka”
Emil Ruśniok „Gustlik”
mjr Aleksander Rybnik „Dziki”
por. Tadeusz Gajda „Tarzan”
Antoni Żubryd „Zuch”
kpt. Aleksander Bednarczyk „Adam”
mjr Gerhard Szczurek „Erg”
ppor. Leon Taraszkiewicz „Jastrząb”
Zbigniew Kutermacha „Czarny”
Mieczysław Wądolny „Mściciel”
por. Hieronim Piotrowski „Jur”
por. Włodzimierz Kozłowski „Orion”
st. sierż. Józef Babicz „Żwirko”
por. Mikołaj Kuroczkin „Leśny”
ppor. Henryk Glapiński „Klinga”
kpt. Stanisław Sojczyński „Warszyc”
mjr Franciszek Jerzy Jaskólski „Zagończyk”
mjr Józef Kuraś „Ogień”
Zbigniew Zakrzewski „Bryła”
por. Tadeusz Narkiewicz „Ciemny”
kpt. Jan Karol Dubaniowski „Salwa”
ppłk Walerian Tumanowicz „Jagodziński”
kpt. Tadeusz Zawadziński „Wojciech”
por. Lechosław Roszkowski „Tomasz”
kpt. Jan Morawiec „Remisz”
por. Henryk Jastrzębski „Zbych”
ppor. Antoni Borowik „Lech”
ppłk Stanisław Kasznica „Przepona”
rtm. Witold Pilecki „Witold”
płk Piotr Abakanowicz „Barski”
Tadeusz Zieliński „Igła”
płk Władysław Żwański „Błękit”
ppor. Walerian Nowacki „Bartosz”
por. Franciszek Majewski „Słony”
Ludwik Marszałek „Zbroja”
Antoni Wąsowicz „Roch”
por. Władysław Misztal „Bór”
ppor. Tadeusz Pleśniak „Żbik”
mjr Hieronim Dekutowski „Zapora”
ppor. Henryk Wieliczko „Lufa”
kpt. Antoni Koba „Rak”
Leopold Rząsa „Augustyn”
por. Jerzy Miatkowski „Zawada”
sierż. Jan Małolepszy „Murat”
kpt. Zdzisław Broński „Uskok”
Zygmunt Dąbkowski „Orka”
Jan Toth „Mewa”
chor. Witold Borucki „Babinicz”
por. Zygmunt Jezierski „Orzeł”
ks. kpt. Władysław Gurgacz „Sem”
por. Wacław Walicki „Teraso”
kpt. Stanisław Kopik „Zemsta”
Stanisław Ludzia „Harnaś”
por. Kazimierz Chmielowski „Rekin”
por. Józef Ludwik Małczuk „Brzask”
por. Zygmunt Szymanowski „Bez”
Adam Kusz „Adam”
Aleksander Młyński „Drągal”
kpt. Romuald Rajs „Bury”
st. sierż. Wiktor Stryjewski „Cacko”
por. Jan Przybyłowski „Onufry”
ppor. Lucjan Minkiewicz „Wiktor”
mjr Zygmunt Szendzielarz „Łupaszka”
ppłk Antoni Olechnowicz „Pohorecki”
por. Tadeusz Borowski „Trzmiel”
Jan Leonowicz „Burta”
ppłk Łukasz Ciepliński „Pług”
mjr Adam Lazarowicz „Klamra”
Franciszek Błażej „Tadeusz”
ppor. Józef Rzepka „Znicz”
Mieczysław Kawalec „Iza”
por. Józef Batory „Argus”
Karol Chmiel „Zygmunt”
sierż. Mieczysław Dziemieszkiewicz „Rój”
por. Mieczysław Pruszkiewicz „Kędziorek”
ppor. Józef Mika „Wrzos”
ppor. Edward Taraszkiewicz „Żelazny”
por. Jóżef Boguszewski „Lew”
ppor. Stanisław Grabowski „Wiarus”
kpt. Stanisław Cieślewski „Lipiec”
Józef Marcinkowski „Łysy”
Piotr Burdyn „Poręba”
chor. Hieronim Rogiński „Róg”
kpt. Stanisław Okniński „Bronisz”
Jan Kmiołek „Fala”
ppor. Stanisław Kuchcewicz „Wiktor”
gen. August Emil Fieldorf „Nil” 
kpt. Kazimierz Kamieński „Huzar”
por. Kazimierz Krasowski „Głuszec”
Ludwik Danielak „Bojar”
Władysław Dubielak „Myśliwy”
ppor. Stanisław Marchewka „Ryba”
Józef Franczak „Lalek”
 

 

Tabela rozmiarów

Koszulka męska

tolerancja +/- 1,5 cm xs s m l xl 2xl 3xl 4xl
szerokość pod pachami 45,5 cm 49,5 cm 51,5 cm 55,5 cm 59 cm 61,5 cm 65 cm 68 cm
długość 67 cm 69 cm 72 cm 73,5 cm 75 cm 78 cm 81 cm 84 cm
długość rękawa (od barku) 16,5 cm 16,7 cm 18,5 cm 20,5 cm 21,5 cm 22,5 cm 23,5 cm 25,5 cm

Słuszny rozmiar

szerokość pod pachami 78 cm
długość 86 cm
długość rękawa (od barku) 28 cm
tolerancja +/- 1,5 cm

Koszt dostawy

FedEx (Świat) 65.00 PLN
Kurier DPD (Polska) 15.00 PLN
Poczta polska (polecony) 8.00 PLN
Przesyłka pobraniowa kurierska (DPD) 19.00 PLN
Paczkomaty InPost 10.00 PLN
Odbiór osobisty 0.00 PLN

Opinie dla produktów

Dodaj opinie

Pomóż podjąć decyzję innym - wystaw ocenę i komentarz

Twoja ocena pomoże innym podjąć decyzję o wyborze odpowiedniego produktu.

Żołnierze Wyklęci Victoria - biała - koszulka patriotyczna

Produkt skomentowały 103 osoby

Dymoslaw

Z taką bluzką nie bałbym się wyjśc na ulice i manifestowac przeciwko Czerwonemu Złu!! .Koszulka jest najlepsza z całej kolekcji.

Grzesiek

Coś pieknego ! Mam zamiar kupic tą, a takze raz sierpem raz mlotem . Super koszulki !

kampietras

Jest mistrzowska, ale mogłaby być tańsza : )

wladi

Zakupiłem i już ją dostałem. Jest taka jaka chciałem żeby była, o! Na Patriocie leży jak ulał.

kuba

Mega ! na pewno kupuję ;) kampietras 69 zł to wg mnie nie jest wcale tak dużo,skoro pierwsza lepsza koszulka stoprocent czy PROSTO kosztuje po 109 czy 99 zł ;)

Beata

Mój chłopak musi ją mieć! Dostanie na najbliższe święto.

Mateusz

Koszulka nadesłana w stanie idealnym, szybka wysyłka :) Naprawdę warto, polecam!

Geri:)

Ja jeszcze nie kupiłem, ale wygląda pięknie. Świetna inicjatywa z tymi koszulkami i uświadamianiem ludzi. Czerwoni wypad stąd!

Filip

Koszulka przekozak. Jak szedłem rano ulicą do szkoły to ludzie zwracali uwagę, niektórzy się nawet serdecznie uśmiecheli :) Z takich akcji jest naprawdę niezły pożytek.

Grzegorz

rozmiarowo idealnie, projekt jeden z najlepszych jakie kiedykolwiek chyba widziałem,

Maciek

Świetna koszulka. CZEŚĆ I CHWAŁA BOHATEROM !

adam

super koszulka

Tomek

własnie kupiłem, uważam, że warto wydać te pieniądze, bo koszulka jest mistrzowska ! :)

Tosiek

Koszulka konkretna, dużo ludzi zwraca na nią uwagę, gdy idzie się po ulicy. Patrioci na ulicę!

Patryk

Super koszulka! Warta swojej ceny! Polecam!

Kuba

Pierwsze wrażenie - super! Solidne wykonanie, dobra rozmiarówka, dobry jakościowo druk - wszystko ok. Zobaczymy jak wytrzyma próbę czasu :) Cena mogłaby być mniejsza, ale cóż - za jakość warto płacić.

Twoja ocena

Kuba

Właśnie takiej koszulki szukałem!

Twoja ocena

Klient

Ceny duże jak na polskie warunki ale za tą jakość, myślę, że wykonania warto. Jest wygodna, druk trzyma mocno

Marcin

Właśnie odebrałem przesyłkę. Super koszulka, świetna grafika, miło się ją nosi. Cena sporawa ale uważam, że warto (zwykłe szmaty z sieciówek z byle jakim nadrukiem są tylko trochę tańsze).

Kassi

Świetny pomysł! Zbiorę nieco funduszy i na pewno kupię!

Twoja ocena

Corumipe

Bardzo dobra jakość, bawełna przyjemna w dotyku. Nadruk wysokiej jakości, poza tym, WYPRODUKOWANO W POLSCE. Polecam!

Twoja ocena

Hejnau

Najkonkretnejsza koszulka z całej kolekcji. Warto było na nią poczekać i dać tyle kasy. Cześć i chwała bohaterom!

Twoja ocena

Jan

Do ust ciśnie mi się tyle słów, ta koszulka jest po prostu niesamowita. RED IS BAD, wspaniała praca. Dzięki takim koszulką mogę w dobitny i elegancki sposób wyrazić swoje poglądy i przekonania. Dziękuję jestem bardzo zadowolony. Materiał i jakość wykonania perfekcja!

jaculo

Mam te koszulke - jest swietna, i wcale nie mowie o bawelnie z jakiej jest zrobina.... W takiej koszulce duch patrioty jest jeszcze silniejszy.... To duma nosic cos takiego na sobie..

Twoja ocena

Daniel

Raz , że świetny materiał to jeszcze poczucie patriotyzmu . Jedna z najlepszych koszulek patriotycznych wszechczasu : )

Twoja ocena

Marcin

Koszulka na pełnym wypasie. Jakość bardzo dobra. Aż miło w niej po ulicach chodzić... ;-)

ja

do nizej nie wazne co nosisz waze co masz w sercu

Twoja ocena

Mariusz

Sposób wykonania koszulki jest znakomity, cena ciut wysoka, ale czego się nie robi aby uczcić chwałę ludzi którzy oddali życie za to byśmy mogli żyć w WOLNYM KRAJU

Twoja ocena

Sebastian

właśnie ją otrzymałem. bardzo dobrej jakości koszulka. nadruk też bardzo dobrze wykonany. zdecydowanie moja nowa ulubiona koszulka. jak dla mnie są to świetnie wydane pieniądze. jedynie wysyłka, a raczej księgowanie pieniędzy mogłoby trwać troszkę szybciej. mimo to polecam wszystkim, nikt nie będzie zawiedziony

Arek

Super t-shirt, materiałowo wykonany bardzo dobrze, najważniejsze, że POLSKIE! Polecam! ;)

Twoja ocena

Michał

REWELACYJNA KOSZULKA!!!!Bardzo dobre wykonanie ,nadruk się nie spiera!!NIC TYLKO ROZSŁAWIAĆ ŻOŁNIERZY WYKLĘTYCH!!!!

Zawisza Bydg.

Kupię Synowi i sobie.Robi wrażenie -jest SUPER!!!!

Twoja ocena

Kml

Koszulka REWELACJA. Spodziewałem się, że będzie niezła, ale nie myslałem , że aż tak dobra, świetny materiał, rozmiar idealny - pasuje jak ulał , no i to przesłanie. RED is BAD to klasa sama w sobie. Nie żałuje ani grosza wydanego na tą koszulkę. Oby służyła jak najdłużej:)

Irek

Świetna koszulka. CZEŚĆ I CHWAŁA BOHATEROM !!! Super lekarstwo na czerwoną szarańczę.Inicjatywa godna pochwały,tak trzymać.

Twoja ocena

Mateusz

Nadruk świetny w rzeczywistości wygląda nawet lepiej niż na zdjęciach. Jedyną wadą koszulki jest jej cena.

Twoja ocena

ZwireX

NAJLEPSZA :D

boogey

ciesze się z niej jak dziecko! polecam, jest świetna.

Twoja ocena

Maciek

Koszulka MEGA, zgodna z opisem. Polecam w 100%!

Twoja ocena

Mewa

Ta koszulka jest genialne.

Twoja ocena

Adam

wszystko tak jak trzeba więc polecam ten sklep i tą koszulkę

Twoja ocena

Yeavinn

Koszuleczka już u mnie w domku. Wszystko sprawnie i bez problemu.

Twoja ocena

Quetran

Świetna koszulka! Można powiedzieć , że zyskała status kultowej!

Twoja ocena

Polska

Jestem dumny z tej koszulkia, najlepsza jaką mam w swojej półce. Szybka przesyłka. Uzbieram pieniążki to jeszcze wróce tutaj po kolejna. CZEŚĆ I CHWAŁA BOHATEROM!!!

Twoja ocena

Dominik

Koszulka pierwsza klasa! POLECAM

Twoja ocena

Lucas

Bardzo dobry produkt!!! Fajnie,że jest spisanych tyle nazwisk.

Natalia

Właśnie dziś otrzymałam przesyłkę. Koszulka świetna,troszkę za duza mimo ze M ale warta ceny!!

Twoja ocena

Filip

Najlepsza koszulka, jaką kiedykolwiek miałem. Świetna jakość wykonania, no i genialny nadruk - niezbyt krzykliwy, estetyczny i świetnie skomponowany. Znacznie ładniejsza od tej nowej, trochę zbyt komiksowej jak dla mnie ;). Czekam z niecierpliwością na kolejną w podobnym stylu jak ta !

Twoja ocena

Mateusz

moja wypowiedź będzie dłuższa a to zewzględu na kilka aspektów. Zamówiłem ok miesiąca temu koszulkę "Rotmistrz Witold Pilecki" Była ona ok,nadruk trwaly lecz gramatura sporo odbiegała od koszulek za taką kwote. Po napisaniu komentarza firma zwróciła się do mnie z przeprosinami oraz zaproponowała wysyłkę oszywiście gratisowo jeszcze jednej koszulki z o wiele lepszej jakości materiału. NO PANOWIE- TO SĄ KOSZULKI KTÓRE MOŻNA Z DUMA NOSIĆ!!! Gramatura odpowiednia,materiał miły w dotyku,nadruki na najwyższym poziomie,FACHOWE PODEJŚCIE DO KLIENTA. Wielki POZYTYW !!! TERAZ JESTEM ZADOWOLONY. ZA TEN MATERIAŁ I PROFI WYKONANIE- CENA JAK NAJBARDZIEJ ODPOWIEDNIA.

Twoja ocena

Radosław

Koszulka jest super, już na mnie czekała w domu po pracy : D Piona!

WisniA1910

Super koszulka własnie co dostałem ;d Dzięki wielkie!; )

Twoja ocena

Michał

Koszulka rewelacyjna, leży jak ulał. Szybka i bezproblemowa dostawa. Cena nie wydaje się wygórowana. Trzeba zaznaczyć że to 100% polski wyrób a nie byle jaka chińszczyzna. Zdecydowanie polecam !!! RED IS BAD - genialna robota !! Pogratulować wykonania i pomysłu. Najwyższy czas uświadomić Nasz kraj !!!!

Twoja ocena

Mirosław

z pewnością super , niestety kupuję tylko bluzy w rozm. xxxxl , koszulek już takich dużych nie ma ....

Twoja ocena

Patryk

Koszulka naprawdę jest doskonała. Dokładnie taka sama jak na zdjęciach.Produkt godny polecenia... Ale najgorsze jest to ze prawie nikt z mojego liceum nie wiedział kim byli Wyklęci i uważają ten "mój patriotyzm" za coś co już nie jest modne.Aż człowieka ściska od środka .

Anty CHE.rwień

super leży, dobry materiał napis bardzo dobrej jakości ani śladu zniszczenia po ok. 30 praniach! |Bomba

Twoja ocena

Artur

Mam i z duma ja nosze !

Twoja ocena

kasti

Zajebista! Material,motyw wszystko! Wyjasnia!

Paulina Ś.

chłopak bardzo zadowolony z prezentu i jestem dumna , że będzie w niej chodził ubrany :)

Twoja ocena

Paweł

Koszulka bardzo dobra jakościowo, wizualnie prezentuje się wspaniale. Polecam!

Michał

Właśnie poszło zamówienie, już nie mogę się doczekać aż ją ubiorę :)

Twoja ocena

Marcin

Świetna Koszulka Polecam :)

Martyna

Ile trwa dostawa ? : )

Paulina

Ile trwa dostwa kurierem ?

Twoja ocena

Maciej

Koszulka idealna, taka jaką się spodziewalem. Jakość i wykonane 100%. Czas dostawy trochę długi ale kosztulka to rekompensuje

Cwieku

Super koszulka :) Polecam !

Cwieku

Super koszulka :) Polecam !

Twoja ocena

x x x

Koszulka najwyższej jakości nadruk na 5 i materiał także. Kontakt ze sprzedającym bardzo dobry.

Twoja ocena

Marcin

Jak dla mnie najlepszy wzór z całej kolekcji, materiał wysokiej jakości jak również wykonanie wzorowe. Warta tych pieniędzy. Z dumą będę ją nosił ku chwale Naszych Bohaterów! CZEŚĆ I CHWAŁA BOHATEROM!

Twoja ocena

Evra

Mam juz od ok 2 miesięcy - nadruki trzymaja sie dobrze po wielu praniach. TEJ KOSZULKI NIE DA SIĘ NIE POLECIĆ

Twoja ocena

Szydlo

Witam :) Ja właśnie czekam na koszulkę podobno już wysłana, jak i kilka innych:) od zawsze czuje się Patriotą i od pewnego czasu zaczołem swoja akcje w uświadamianie swoich znajomych i wydaje mi się że pomysl z koszulkami jest świetny ale nie poprzestanmy na tym :) zerknijcie sobie na wlepki itp. ciesze się że nie jestem sam. za Polskę !!! :)

Twoja ocena

Polak mały

Wczoraj odebrałem i znowu się nie zawiodłem bo koszulka super.Czekam na kolejne projekty Waszej firmy.Dzisiaj 10.04 i taka myśl:czy kiedyś dowiemy się prawdy?Pozdrawiam

Pamela

ile czekaliście na przesyłkę, i jaką opcją zamawialiście ?

Polak mały

Pamela ja zamówiłem za pobraniem w piątek a koszulkę miałem we wtorek.Pozdrawiam

Marcin

cos pieknego nie da sie opisac slowami idac ulica kiedy wszyscy spogladaja na twoja koszulke. :) POLECAM !!!

Twoja ocena

Paulina

Koszulka w zupełności zgodna z opisem ! Solidne wykonanie ! Material jakościowo świetny ! Nadruk tez wygląda na trwały . Kontakt z firmą bardzo dobry . Jedynie czas oczekiwania na przesyłkę , pozostawia wiele do życzenia !

Grazyna

Zaraz kupię tę koszulkę mojemu mężowi. Na zdjęciu, pierwszy z prawej (w berecie) idzie pan Sergiusz Sprudin, późniejszy operator filmowy, którego mój mąż znał osobiście i z nim współpracował. Sergiusz Sprudin zmarł w 1996r. Autorem zdjęcia jest młodszy brat Sergiusza, pan Mikołaj Sprudin, też operator filmowy, który w ubiegłym roku skończył 90 lat. BOHATEROM Z TEGO ZDJĘCIA - CZEŚĆ i CHWAŁA !

Twoja ocena

K.

Widziałem w niej człowieka w Krakowie. Koszulka wyglądała 100% rewelacyjnie. Planuje taką kupić.Świetna.

Dawid

Mam pytanie Ile trzeba czekać ???

Agnieszka

Kupiłam tacie na dzień ojca. Mam nadzieję,że się spodoba :)

Michał

Koszulka znakomita, z pewnością nie jest to mój ostatni zakup, serdecznie polecam!

Twoja ocena

Krzysiek

Mega kozacka Koszulina !

Twoja ocena

Michał

Popularna "VICTORIA" bardzo dobrej jakości. No i wzrok ludzi mijających mnie w tej koszulce - bezcenny. W imię dobrej sprawy. CWP!!

Twoja ocena

Michał/Kraków

Pojechałem z żoną do Galerii Krakowskiej i po raz pierwszy w życiu byłem rad, że wszyscy panowie patrzą na mnie...a raczej na koszulkę. Nie wspomnę o komplementach w sklepach od męskiego personelu ;-) A tak w skrócie: jakościowo na 5+, designersko na 6! Polecam!!!

[email protected]

Czy jakis posiadacz koszulki moglby mi prosze powiedziec czy na koszulce jest por. Aleksander "Jagoda" Tomaszewicz? Bylabym bardzo wdzieczna za odpowiedz.

Twoja ocena

Marek

Przyszła po dwóch dniach, świetna jakość. Można dumnie nosić po mieście. Niestety nie ma Aleksandra "Jagody" Tomaszewicza.

Twoja ocena

Paweł

Koszulka istna rewelacja, bardzo dobry materiał W rzeczywistości wygląda jeszcze lepiej niż na zdjęciach. Polecam! :D

Twoja ocena

Robert

Rozmiar L pasuje jak ulał (180cm wzrostu). Koszulka bardzo ładna. Za taką kwotę wydaje mi się, że napis powinien być trwalszy, bo pranie w 30 stopniach + ręcznie to trochę lipa, ale daję 5 gwiazdek : )

Twoja ocena

patriota

Super tylko ta cena. Moglibyscie czesciej robic jakies promocje . Mozna zauwazyc ze gdy pojawia sie jakas koszulka na promocji to dorwac ja to cud , znaczy jest mnostwo chetnych tylko nie kazdego na nia stac szkoda ale jakosc i polskie komponenty musza kosztowac chetnie bym kupil jakakolwiek ale 70 czy 80zl to dla mnie sporo

Twoja ocena

reksio_007

Koszulkę posiadam od lutego. Piorę ją w pralce chociaż na ulotce pisze aby prać ją ręcznie. Kompletnie nic nie dzieje się z nadrukiem, emblematem i materiałem. Kawał dobrej roboty ekipo RIB.

Twoja ocena

KRYSTIANO

Rozmiar L : Materiał - mega! Wzór - mega! Wygoda - mega! Długość na 191cm wzrostu - bardzo dobra! Szerokość na szczupłego faceta - bardzo dobra! Długość rękawków - tu mam zastrzeżenia - są dość krótkie. 20cm to za mało. Dodałbym 3-4cm. Koszulka robi wrażenie na przechodniach.

Twoja ocena

Zgiero

Dzisiaj dostałem koszulkę. Jest super, doskonała jakość w stosunku do ceny. Polecam wszystkim!

Twoja ocena

Wilk

W rzeczywistość jeszcze lepsza niż na zdjęciach . Warta swojej ceny ! Gorąco polecam :) !!!!!!!

Twoja ocena

zyga

Koszulka rewelka, opędzić się nie mogę od czytających :P Jedyne co ciut drażniło to czekanie 10 dni na kuriera. Jakość super. Gorąco polecam

Twoja ocena

Wygoda

Trwałość

Ninja

Obsługa sklepowa na 5+ oby więcej takich ludzi w Polsce i produktów takiej jakości. Polecam!

Twoja ocena

Wygoda

Trwałość

Yfmb

Produkt najwyzszej klasy. BETTER DEAD THAN RED!

Twoja ocena

Wygoda

Trwałość

Marcin

Najlepszy wzór jaki powstał. Noszę z dumą!

Twoja ocena

Wygoda

Trwałość

Bartek

Koszulka jest świetna! Nawet wykładowcom na studiach się podoba ^.^

Twoja ocena

Wygoda

Trwałość

Przemek

V przyniosła szczescie wczoraj i przyniesie we Francji .... Goraco polecam i napewno nie skoncze na jednym zamowieniu !!!

Twoja ocena

Wygoda

Trwałość

przemo

to jest klasa sama w sobie !!

Twoja ocena

Wygoda

Trwałość

Jakub

Koszulka przyszła bardzo szybko, dobre wykonanie zgodne z opisem. Do tego nie wstyd wyjść w niej na ulicę!Polecam

Twoja ocena

Wygoda

Trwałość

Paweł

Koszulkę mam na stanie od roku, z początku bałem się, że tak duży nadruk po kilku praniach zacznie się rozpadać, a gdzieżby tam ma już zaliczone kilkanaście prań i nadal jest tak jak w momencie przysłania, warto kupić i warto nosić, polecam i pozdrawiam!

Twoja ocena

Wygoda

Trwałość

Adol

Koszulka znakomita, daje radę pomimo tego że praktycznie codziennie w niej chodzę .

Twoja ocena

Wygoda

Trwałość

Kuraś

Józef Kuraś urodził się 23 X 1915 r. w Waksmundzie. Pochodził z rodziny należącej do jednego z najstarszych tutejszych rodów. Z rodziny związanej długoletnią działalnością z tzw. „ruchem ludowym”. W czasie kampanii wrześniowej walczył w szeregach 8 kompanii 1 Pułku Strzelców Podhalańskich. Po klęsce zdołał uniknąć niewoli i po nieudanej próbie przedostania się na Węgry wrócił do rodzinnej miejscowości. Po utworzeniu przez Augustyna Suskiego Konfederacji Tatrzańskiej (KT) w 1941 r. został naczelnikiem waksmundzkiej placówki, obierając pseudonim „Orzeł”. Aresztowania najważniejszych działaczy KT na początku 1942 r., doprowadziły do jej całkowitego rozbicia. Wiosną 1943 r. z całej organizacji pozostała czynna jedynie grupa Kurasia, która skupiała ludzi pracujących przy „gospodarstwie wzorowym” na Hali Długiej pod Turbaczem. Niemieccy konfidenci wysłani w góry na jej poszukiwanie, w rejonie polany Gabrowskiej wpadli w zasadzkę i zostali zabici. W odwecie, Niemcy zamordowali ojca, żonę oraz dwu i półrocznego syna Kurasia, a rodzinny dom spalili. Po tej tragedii Kuraś zmienił pseudonim na „Ogień”. W lipcu, na polanie Stawieniec doszło do połączenia grupy Kurasia z oddziałem por. Władysława Szczypki „Lecha. Po tragicznej śmierci „Lecha”, oddział, któremu jesienią nadano kryptonim „Wilk,” założył zimową bazę w rejonie Czerwonego Gronia pod Turbaczem. W listopadzie, tymczasowy dowódca ppor. Jan Stachura „Adam” został odwołany ze stanowiska, a funkcję tę objął nowo przybyły por. Krystyn Więckowski „Zawisza”. Więckowski rozpoczął dowodzenie oddziałem od wprowadzenia koszarowej dyscypliny i próby likwidacji odrębności byłych „konfederatów”. Pod jego nieobecność, w okresie świąt Bożego Narodzenia, „Ogień” pozorując patrol udał się do Ochotnicy. Na drugi dzień po jego powrocie, kucharz biorący wodę ze strumyka zauważył podchodzących do obozu Niemców i „granatowych” policjantów. Doszło do krótkiej walki, w której zginęło 2 partyzantów. Oddział uległ rozproszeniu. Źródła AK sugerują, że atak Niemców był spowodowany samowolnym oddaleniem się „Ognia” od obozu. Bez wchodzenia w przyczyny, najistotniejszym okazał się sam fakt złamania rozkazu wraz z konsekwencjami. Przeciw Kurasiowi wszczęto dochodzenie, którego bliższe kulisy są jednak nieznane. Krążące pogłoski, o wydaniu przez sąd AK wyroku śmierci na „Ognia”, nie znalazły jak do tej pory potwierdzenia w dokumentach. Stwierdzono natomiast bezspornie, że samo dochodzenie zostało umorzone, a Kuraś miał się zameldować z rozkazu mjr. Adama Stabrawy „Borowego”, w oddziale kpt. Juliana Zapały „Lamparta”. Nigdy jednak do tego nie doszło. Od wiosny 1944 r. oddział „Ognia” ponownie działał samodzielnie. Jednak już w maju, wszedł w skład Ludowej Straży Bezpieczeństwa (LSB) nowotarskiej Powiatowej Delegatury Rządu. W październiku Kuraś został dowódcą oddziału egzekucyjnego LSB i wkrótce zaczęły się rozchodzić niepokojące wieści o jego bandyckiej działalności. Rozpowszechniane głównie przez rodziny ukaranych i ich znajomych, były niejednokrotnie odzewem na wykonywane przez niego wyroki z rozkazu władz podziemia. W grudniu „Ogień” podporządkował swój oddział Armii Ludowej. Jego ostatnią akcją w czasie okupacji niemieckiej było współdziałanie z ofensywą 1 Armii Gwardii gen. Greczki, która 27 stycznia zajęła Nowy Targ. Partyzanci „Ognia” przeprowadzili wtedy jeden z sowieckich oddziałów przez Turbacz od strony Kowańca, dzięki czemu Niemcy nie zdołali zniszczyć w Nowym Targu mostu na Czarnym Dunajcu. Kuraś wkroczył więc do miasta wraz z oddziałami AL oraz wojskami radzieckimi. Mając opinię zwolennika utworzonego w Moskwie PKWN, otrzymał od sowieckiego, wojskowego komendanta miasta, zadanie organizacji Milicji Obywatelskiej. Po kilku dniach udał się do Lublina gdzie otrzymał rekomendację do pracy w aparacie bezpieczeństwa, a także weryfikację stopnia wojskowego – porucznika. Następnie odbywszy kolejną podróż, tym razem do Warszawy, otrzymał w Ministerstwie Bezpieczeństwa Publicznego, jako zdeklarowany członek PPR, skierowanie do pracy w Powiatowym Urzędzie Bezpieczeństwa Publicznego (PUBP) w Nowym Targu. Po powrocie objął tam stanowisko kierownika. W międzyczasie, Wojewódzki Urząd Bezpieczeństwa Publicznego rozpoczął przeciw niemu dochodzenie. 11 IV 1945 r., uprzedzając mające nastąpić aresztowanie, „Ogień” powrócił „do lasu” zrywając z nowymi władzami i rozpoczynając z nimi walkę. Wkrótce stał się dowódcą największego zgrupowania antykomunistycznej partyzantki na tym terenie. W jej szeregach znalazło się wielu byłych żołnierzy AK. Kuraś uznał za wrogów wszystkich tych, którzy z bronią w ręku umacniali niechciany ustrój. Spośród nich do najgroźniejszych zaliczył żołnierzy NKWD i funkcjonariuszy UB. Jego akcje wymierzane były również przeciw instytucjom państwowym i obiektom gospodarczym. Służyły też tzw. dyscyplinowaniu społeczeństwa, poprzez m.in. likwidację kolaborantów czy pospolitych przestępców. Niemały udział miały tu również różnego rodzaju rekwizycje i kontrybucje. Niestety wśród akcji przeprowadzonych przez „ogniowców” są również takie, które do dzisiejszego dnia nie są jednoznacznie wyjaśnione i które ciągle budzą wątpliwości. Najczęściej stawiane przeciw niemu zarzuty, mają swoje źródło w tzw. „Dzienniku Ognia”. Warto wiedzieć, że tak nazwano przejęty przez UB zbiór luźnych notatek Kurasia, który został opublikowany przez Stanisława Wałacha oraz Władysława Machejka, lecz w mocno różniących się wersjach. Oryginał, co znamienne, zaginął. Kontrowersje wokół działalności Kurasia, w dużej części związane są z uznaniem za prawdziwe informacji zawartych w powojennej propagandzie. Wiążą się również z okresem działań, który był przełomowym dla partyzantki. Akcje, które podczas wojny oceniano jako niezbędne i konieczne, kiedy „wróg” był jasno zdefiniowany, zaczęły budzić wątpliwości po jej zakończeniu. Wkrótce dla PUBP w Nowym Targu, najważniejszą sprawą stało się rozbicie zgrupowania „Ognia”. Jednak nie było to takie proste. Kuraś, mający ogromne doświadczenie partyzanckie, opierając się na znakomicie rozbudowanej siatce informatorów, zmieniając często miejsca pobytu, skutecznie wymykał się milicyjnym obławom. Miał przy tym duże poparcie w środowisku wiejskim. Do walki skierowano w końcu oddziały WOP, które zastąpiły wojska NKWD w służbie granicznej. Rozpoczęto również, coraz bardziej umiejętnie kierowaną kampanię propagandową, celem pozbawienia „Ognia” poparcia w społeczeństwie. Posłużono się nawet osobą kpt. Juliana Zapały – legendarnego „Lamparta”, którego nakłoniono do podpisania apelu „Do kolegów Ogniowców”, w którym namawiał ich do ujawniania się. Te wszystkie działania przyniosły w końcu efekt. 10 lutego 1947 r., kierownikowi PUBP w Nowym Targu Adamowi Podstawskiemu, udało się zwerbować nowego agenta, któremu nadano pseudonim „Orientacyjny” (Stanisław Byrdak). Ten wkrótce złożył meldunek o lokalizacji obozu sztabu „Ognia”. Obóz ten umiejscowiony był na „Wspólnej Młace” położonej w masywie Kudłonia. O świcie 18 lutego, kpt. Władysław Dworakowski wraz z żołnierzami KBW i funkcjonariuszami UB, dotarli na miejsce i uderzyli na obóz. Po krótkiej walce „ogniowcy” wycofali się. Oddział podzielony został na małe grupy, które znalazły schronienie w okolicznych wsiach i osiedlach. Kuraś w towarzystwie najbliższych współpracowników postanowił przeczekać najpierw w Waksmundzie, a następnie w domu Józefa Zagaty w Ostrowsku. Kolejny donos „Orientacyjnego” sprawił, że 21 lutego dom Zagaty, a następnie sąsiedni dom Pacha został otoczony. W trakcie walki, osaczony „Ogień” nie chcąc dostać się do niewoli strzelił sobie w skroń. Ranny, dowieziony do szpitala w Nowym Targu, zmarł w nim 22 lutego 1947 roku. Do dzisiaj nieznane jest miejsce jego pochówku.

Twoja ocena

Wygoda

Trwałość

Konkurs

Już po raz drugi zapraszamy do udziału w Opolskim Teście Wiedzy o Żołnierzach Wyklętych, który odbędzie się w poniedziałek 29 lutego br. o godz. 16.00. w opolskim Ratuszu. Będą nagrody finansowe! Szczegóły określono w Regulaminie. Organizatorem testu jest Fundacja „Dla Dziedzictwa” w partnerstwie z Miejskim Domem Kultury przy ul. Strzelców Bytomskich w Opolu, Wydziałem Oświaty Urzędu Miasta Opole, i Delegaturą IPN w Opolu. Wydarzenie objęli patronatami honorowymi: Prezydent Miasta Opola Arkadiusz Wiśniewski, dr hab. Kazimierz M. Ujazdowski, europoseł i były Minister Kultury i Dziedzictwa Narodowego, Naczelnik Delegatury IPN w Opolu prof. Krzysztof Kawalec oraz Wiceprzewodnicząca Rady Miasta Opola Małgorzata Wilkos. Szczegóły konkursu i karta zgłoszenia w zał. Regulamin_testu_II_ZW_2016. Opole to wyjątkowe miejsce na polskiej mapie walki o pamięć o Niezłomnych. Dlaczego? Bo to w Opolu wszystko się zaczęło… To w Opolu nasz współpracownik, a ówczesny wiceprezydent miasta Arkadiusz Karbowiak wyszedł z inicjatywą ustanowienia ogólnopolskiego dnia pamięci o Żołnierzach Wyklętych. 1 marca 2009 r. w Opolu odbyły się po raz pierwszy uroczystości pod pomnikiem Żołnierzy Wyklętych na placu Wolności. W tym samym roku prezydent R. Zembaczyński wystosował pismo do wszystkich posłów (oprócz SLD), aby podjęli inicjatywę i ustanowili dzień 1 marca świętem żołnierzy antykomunistycznego podziemia. Laureaci I Testu Wiedzy o ZW Laureaci I Testu Wiedzy o ZW Niestety pomimo wielu odpowiedzi wspierających opolską inicjatywę żaden z klubów nie wystąpił z konkretnym projektem ustawy.Wtedy po kolejnej rozmowie Arkadiusza Karbowiaka z prezesem IPN uzgodniono, że wystosują wspólny apel do śp. Prezydenta Lecha Kaczyńskiego, aby to on wystąpił z projektem ustawy. Apel poza prezydentem Zembaczyńskim i prezesem IPN podpisali również: Artur Zawisza prezes Związku Kombatantów NSZ, Jerzy Woźniak były minister ds. kombatantów żołnierz AK-WIN skazany przez komunistów na karę śmierci, prezes ŚZŻAK śp. Czesław Cywiński, prezes opolskiego ŚZŻAK pani W. Nowak. Efektem tego apelu była inicjatywa ustawodawcza złożona przez Prezydenta RP do sejmu 1 marca 2010 r. Później Arkadiusz Karbowiak przeprowadził jeszcze rozmowy z marszałkiem Bronisławem Komorowskim, który ocenił ową inicjatywę za godną poparcia. W efekcie Sejm RP stosunkiem głosów 406 za, przy 8 głosach sprzeciwu i 3 wstrzymujących się ustanowił dzień 1 marca świętem Żołnierzy Wyklętych. Fundacja „Dla Dziedzictwa”

 

O wolną Polskę!

 

Żołnierze Wyklęci, czyli polskie podziemie antykomunistyczne, było kontynuacją ruchu oporu utworzonego jeszcze we wrześniu 1939 roku. Dlatego też trudno jest podać konkretną i bezdyskusyjną datę ich narodzin. Można przyjąć, że jest nią 27 września 1943, wtedy bowiem wydana została instrukcja Rządu RP na Uchodźstwie, w oparciu o którą dowództwo AK zaczęło tworzyć zręby organizacji NIE. Miała ona powstać na wypadek, gdyby nie udało się nawiązać stosunków dyplomatycznych z ZSRS, kraj zaś stanąłby w obliczu konieczności walki z nowym okupantem. I choć wraz z aresztowaniami generałów Okulickiego i Fieldorfa organizacja została sparaliżowana, to jednak jej powołanie było pierwszym znakiem, że koniec wojny nie będzie zarazem końcem walki o wolną Polskę.

 

Po upadku powstania warszawskiego, w listopadzie 1944 roku, przystąpiono do formowania Narodowego Zjednoczenia Wojskowego. Coraz realniejsze stawały się wtedy obawy przed komunistyczną okupacją. Wiedziano już, że Armia Czerwona, zajmując nowe terytoria, zarazem rozbraja i aresztuje polski ruch oporu, oczekiwano więc, że prędzej czy później trzeba będzie stawić mu czoła. Nim Żołnierze Wyklęci stali się zapomniani, stanowili całkiem pokaźną siłę, liczącą około 30 tysięcy ludzi z czego 7 tysięcy partyzantów. Składali się na nią w większości ludzie, którzy konspiracyjnych szlifów nabierali w Armii Krajowej, Narodowych Siłach Zbrojnych czy Narodowej Organizacji Wojskowej. Teraz dołączali do licznych organizacji, takich jak Ruch Oporu Armii Krajowej, Konspiracyjne Wojsko Polskie czy Wolność i Niezawisłość.

 

Zaplute karły reakcji

 

Komuniści zaczęli instalować się w kraju jeszcze przed zakończeniem działań wojennych i szybko pokazali, że nie cofną się przed niczym, byle zdobyć i utrzymać władzę. „Proces szesnastu”, sfałszowanie referendum 1946 roku, zlikwidowanie PPSu - czyli jedynej rachitycznej opozycji, rozwój aparatu bezpieczeństwa i obecność Rosjan była świadectwem tego, że zaczęła się nowa okupacja. Żołnierze Niezłomni rozpoczęli walkę o to, co odebrano im i wszystkim innym obywatelom: wolny kraj. Likwidowali aparat nowej władzy: atakowali Milicję, placówki Urzędu Bezpieczeństwa, żołnierzy Korpusu Bezpieczeństwa Wewnętrznego, atakowali funkcjonariuszy partyjnych. Była to odpowiedź na wielotysięczne aresztowania i wywózki Polaków, dokonywane przez NKWD a wspierane przez Warszawę.

 

Wywiązała się walka o kształt państwa. Z jednej strony komuniści walczyli o władzę, o zaszczepienie w Polsce komunizmu i przywiązanie nas do Moskwy. Z drugiej Żołnierze Wyklęci stawiali im opór, walcząc o wydarcie Polski spod rządów Polskiej Partii Robotniczej, później zaś Polskiej Zjednoczonej Partii Robotniczej. Stali się dla Warszawy wrogiem politycznym i wytoczono przeciw nim najcięższe propagandowe działa. Sama propaganda jednak by nie wystarczyła, na Żołnierzy Wyklętych zaczęły polować jednostki NKWD, KBW, UB i Milicji. Były to potężne siły, liczące w sumie 150-180 tysięcy ludzi. Schwytani Wyklęci byli torturowani i zmuszani do wydawania swoich towarzyszy. Szacuje się, że w więzieniach zginęło 20 tysięcy członków podziemia. Część z nich była aresztowana po ujawnieniu się, dwukrotnie bowiem władza ludowa organizowała akcje amnestyjne, obiecując wolność i brak szykan tym, którzy zrezygnują z dalszej walki i wrócą do normalnego życia. Wielu ludzi, którzy od lat pracowali w konspiracji, korzystali z tej okazji, część z nich zaś przekonywała się, że komunistom nie należało ufać. Do 1950 roku podziemie zostało rozbite, walkę kontynuowało jedynie 200-400 osób, stopniowo wyłapywanych lub zabijanych. Ostatnim był Józef Franczak „Lalek”, zabity 21 października 1963 roku.

 

Dlaczego Żołnierze zostali Wyklęci?

 

W narracji doby PRL na partyzantów antykomunistycznych rzucano najcięższe gromy. Związane to było z bezpardonową walką o władzę, toczoną przez komunistów, którym zależało na jak najszybszym i najpełniejszym podporządkowaniu naszego kraju Moskwie. W narracji PPR nie było miejsca dla ludzi chcących Polski innej, niż komunistyczna, dlatego też podziemie przedstawiano jako bandytów i morderców, którzy za pieniądze CIA dążyli do destabilizacji odbudowującego się państwa. Przez cały okres PRL ludzie ci byli zapomniani, nie istnieli w podręcznikach i literaturze a jeśli już, to jako przestępcy i bandyci. Dopiero po transformacji można było zacząć o nich mówić, z czasem podziemiem antykomunistycznym zajęli się historycy. Dziś ich losy są znane coraz powszechniej, zaś przedstawianie Wyklętych jako złoczyńców coraz szybciej odchodzi w niepamięć.

Historycznie to ostatnie polskie powstanie, powstanie narodowe przeciwko nowemu po Niemcach okupantowi jakim był Związek Radziecki.

 Polska uległa zniewoleniu przez nowego okupanta już w 1944, kiedy to Niemcy zaczęli cofać się pod naporem Armii Czerwonej. Już wtedy Armia Krajowa zaczęła reagować na nowe zagrożenie, jakim stał się wróg ze Wschodu.  

   Przez wielu historyków zbrojny opór nazywany jest ostatnim narodowym powstaniem. Według źródeł historycznych w walkach w czasie Powstania Antykomunistycznego 1944-1963 przewinęło się ok. 200 tys. ludzi, nie licząc walk poza linią Curzona o którą mniej więcej opiera się Nasza wschodnia granica z dzisiejszą Litwą, Białorusią i Ukrainą. W samym tylko 1945 r. , który był rokiem najbardziej aktywnym pod względem walk, biło się ponad 20 tysięcy żołnierzy z bronią w ręku.

Przez okres trwania PRL-u nazywano Ich „zaplutymi karłami reakcji”, zaś wszystkie organizacje niepodległościowe, w których działali żołnierze wyklęci określano jako „faszystów”, czy „bandy reakcyjne z pod znaku NSZ”. Żołnierze Wyklęci ginęli w obronie wartości takich jak Bóg, Honor, Ojczyzna. Ginęli zarówno z bronią w ręku, jak i zamęczani przez komunistycznych oprawców. Wielu uczestniczyło w pokazowych procesach, gdzie skazywano żołnierzy wyklętych. Procesy te były kpiną z wymiaru sprawiedliwości, a których wyrok był oczywisty – natychmiastowo wykonywano kary śmierci. Niewielu udało się przetrwać, przeżyć stalinowski reżim, żyli dalej przez długie dekady Polski Ludowej z piętnem „reakcyjnego bandyty”. Niestety jedynienieliczni z Nich dożyli komunistycznej tzw. odwilży i ustawy honorującej ich wieloletnie zmagania w szeregach SZP, ZWZ, AK, DSZ, ROAK, NZW, NSZ, SN, i WiN z oboma okupantami. Rodziny i przyjaciele Żołnierzy Wyklętych byli szykanowani, nękani przez MO jak i agentów SB. 
 
Żołnierzami Wyklętymi” zwykło się nazywać żołnierzy polskiego podziemia niepodległościowego, którzy pięć lat okupacji niemieckiej zmuszeni byli zamienić na idący ze wschodu, niczym burza, stalinowski reżim. W odróżnieniu od tej części społeczeństwa, która uznała władzę ludową narzuconą odgórnie na polecenie Stalina, Oni – wyklęci przez komunistyczny system, nie złożyli broni. Jeszcze raz poszli do lasu broić miejscowej ludności przed kradzieżami i gwałtami MO, UB i NKWD. Podziemie niepodległościowe na skutek braku reakcji aliantów na komunistyczne fałszerstwo zamiast demokratycznych wyborów, oraz na fakt iż państwa zachodniej Europy uznały Polskę pod rządami sowietów, świadomi braku perspektyw żołnierze niepodległościowych organizacji zmuszeni byli przyjąć symboliczny kielich goryczy od komunistycznych władz w postaci tzw. „amnestii”, które okazały się podstępnymi pułapkami. Nadal tropiono i mordowano nie tylko tych, którzy nie chcieli się ujawnić, ale także tych, którzy to uczynili. Władza ludowa jeszcze raz zademonstrowała wtedy, co są warte jej zobowiązania i przyrzeczenia.
 
Za koniec ich zbrojnego oporu uznaje się datę zastrzelenia sierż. Józefa Franczaka ps. „Lalek” w Majdanie Kozic Górnych (gm. Piaski) 21 października 1963 r.

Pomimo dużych dysproporcji, bez nowoczesnego sprzętu, Żołnierze Wyklęci stoczyli setki mniejszych i większych bitew i różnym znaczeniu strategicznym wzorem swoich przodków walczących podczas Powstania Styczniowego.