Manifest

RED IS BAD to marka dla ludzi ceniących wolność i dumnych z polskiej historii.

Przypominamy zapomnianych bohaterów oraz niepodległościowe zrywy naszych przodków. Jesteśmy stąd. Nie chcemy wyrzec się tradycji. Nie boimy się brać spraw w swoje ręce. Wierzymy w prywatną inicjatywę i ciężką pracę. Najwyższa jakość i polska produkcja to dla nas sprawa kluczowa.

Być może to nie przypadek, że RED IS BAD narodziło się właśnie tutaj - w Polsce.
W kraju z piękną historią, którego mieszkańcy wolność cenią ponad wszystko.
 
To Polacy powstrzymali czerwoną falę w 1920 r., ratując Europę przed zalewem bolszewizmu. To w Polsce podczas II Wojny Światowej powstał największy i najlepiej zorganizowany ruch oporu w ówczesnej Europie. To Polacy nigdy nie pogodzili się z panowaniem ZSRR. To tutaj bohaterowie podziemia zbrojnie walczyli z komunistami aż do 1963 r. i to tutaj rozpoczął się rozpad imperium zła, stworzonego przez Stalina. Pamięć o tych dokonaniach pozwala nam dziś z optymizmem patrzeć w przyszłość.
 
Paweł i Kuba, czyli jak powstało Red is Bad
 
Znamy się jeszcze z czasów liceum. Były to czasy referendum akcesyjnego Polski do Unii Europejskiej. Już wtedy szliśmy pod prąd... Jako jedyni w klasie byliśmy przeciwni wejściu Polski do Unii, co w owym czasie uchodziło za niemałą ekstrawagancję. Po liceum nasze drogi się rozeszły, by następnie w roku 2012 znowu się skrzyżować. Wszystko zaczęło się od prowadzonej po godzinach strony na Facebooku, która była wyrazem naszego rozczarowania ówczesnym kierunkiem, w jakim dryfowało polskie państwo i polska polityka. Publikowane na fanpejdżu autorskie grafiki, komentujące aktualne wydarzenia i przypominające piękne, ale często też bolesne karty z naszej historii, spotkały się z niesamowicie pozytywnym odbiorem. Fanów zaczynało przybywać. Coraz częściej pojawiały się sugestie, abyśmy wyprodukowali koszulki z grafikami nawiązującymi do tych, które umieszczamy na Facebooku. Nie zastanawiając się długo, postanowiliśmy zaryzykować i inwestując wszystkie swoje oszczędności, uszyliśmy pierwszą partię koszulek, która rozeszła się błyskawicznie. To był początek długiej drogi do miejsca, w którym jesteśmy dzisiaj. Trudno uwierzyć, że jeszcze 2 lata temu nasz magazyn i biuro znajdował się w pokoju Pawła, a cały dział projektowy stanowiła jedna osoba - Kuba. Krótko mówiąc: przez pierwszy rok wszystko robiliśmy sami. To co zawsze podkreślamy, to też fakt, że cały projekt powstał bez dotacji z Unii Europejskiej oraz bez bogatego inwestora. Naszym kapitałem była życzliwość ludzi i ogromne zaangażowanie fanów na Facebooku.Dzięki nim oraz dzięki ciężkiej pracy od świtu do nocy, w przeciągu zaledwie dwóch lat udało się nam zbudować prężnie działającą firmę odzieżową.

Polska produkcja = najwyższa jakość

Nasze ubrania szyjemy w Polsce. To dla nas bardzo ważne. Staramy się, aby wszystkie komponenty, z których powstają produkty RED IS BAD, były wytwarzane w naszym kraju. Dzianina, metki, suwaki, skórki, sznurki, naszywki, farby do nadruków... - to wszystko robimy u nas. Z przyjemnością odkrywamy potencjał rodzimych, często drobnych zakładów, które przetrwały trudne czasy komunizmu oraz lat 90-tych i wciąż są w stanie dostarczać produkty najwyższej klasy. Z dumą możemy powiedzieć: Polska produkcja. Polska jakość.
 

RED IS BAD to nie tylko ubrania

Od samego początku aktywnie włączamy się w pomoc kombatantom, promocję wydarzeń historycznych i wolnościowych oraz akcje społeczne. Mieliśmy zaszczyt być współorganizatorami akcji, która doprowadziła do powstania pierwszego w stolicy Pomnika Rotmistrza Pileckiego. Angażujemy własne środki finansowe, pomagając w promocji filmów patriotycznych jak np. film „Pilecki”, który powstał bez dotacji państwowych, czy „Historia Roja” - pierwszy film o Żołnierzach Wyklętych. Wspieramy również zdolnych polskich sportowców. Więcej informacji o naszych akcjach i inicjatywach: www.redisbad.pl/informacja/63/nasze-akcje